Środa, 1 października 2014 
  • Partner Portalu

Edukacja dzieci niepełnosprawnych w Sejmie

Do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty mający poprawić sytuację niepełnosprawnych uczniów w placówkach ogólnodostępnych i integracyjnych.

Nowelizacja została przygotowana przez Stowarzyszenie Nie-Grzeczne Dzieci (Projekt Wszystko Jasne).

Projekt zakłada m.in. większą kontrolę nad środkami zawartymi w subwencji oświatowej przekazywanej samorządom z budżetu państwa, naliczonymi z tytułu niepełnosprawności uczniów.

Jak powiedział w Sejmie dr Paweł Kubicki, który pracował nad projektem, w 2010 r. środki te wyniosły ok. 8,8 proc. całkowitej oświatowej subwencji. Podkreślił, że w praktyce pieniądze te często są wykorzystywane przez samorządy do finansowania ogółu zadań oświatowych i że jest to zgodne z polskim prawem.

„Teoretycznie uczeń niepełnosprawny ma zapewnione bardzo duże wsparcie. W praktyce zależy to od dobrej woli samorządu i od walki rodziców” – podkreślił Kubicki.

Jak tłumaczył, kwota subwencji oświatowej w przypadku ucznia niepełnosprawnego jest uzupełniana o kwotę, wynikającą z rodzaju jego niepełnosprawności i wynoszącą od 1,4 do 9,5-krotności stawki bazowej na ucznia.

Według niego problem polega na tym, iż środki te nie trafiają za niepełnosprawnymi uczniami do szkół, a wiele samorządów po prostu wrzuca je „do wspólnego worka” – nie finansując z nich zwiększonych potrzeb edukacyjnych ucznia, na którego zostały przyznane.

Kubicki tłumaczył, że prawo zakłada, iż samorządy mają całkowitą swobodę wydatkowania środków z subwencji oświatowej.

Jedynie w odniesieniu do placówek niepublicznych ustawa o systemie oświaty nakazuje przekształcenie subwencji dla samorządu w dotację dla takiej placówki i obliguje samorząd do jej przekazywania.

W ten sposób – mówił – dyskryminowani są niepełnosprawni uczniowie z placówek publicznych.

Zaznaczył też, że w przypadku niepełnosprawności dziecka każdy rok edukacji decyduje o stopniu jego samodzielności w przyszłości. Podkreślił, że oszczędzanie na edukacji niepełnosprawnych jest zupełnie nieopłacalne dla państwa.

Jak tłumaczył Kubicki, projekt nowelizacji wprowadza po prostu „mechanizm spełniający wolę Ministerstwa Edukacji Narodowej i rządu” w kwestii pieniędzy przeznaczanych na uczniów niepełnosprawnych. „Rząd i MEN już płaci samorządom na edukację dzieci niepełnosprawnych dodatkowe kwoty. My chcemy, aby była nad tym trochę większa kontrola i sprawozdawczość – to wszystko” – mówił.

„Przeznaczenie tych środków zgodnie z celem, zgodnie z intencją MEN i rządu jest opłacalne dla nas wszystkich, ponieważ jeżeli my sobie troszeczkę – w cudzysłowie – przyoszczędzimy na edukacji dzieci niepełnosprawnych, to znacznie więcej wydamy na pomoc społeczną dla jego rodziców i opiekunów, a także na pomoc dla samego dziecka, i to do końca jego życia” – dodał.

„Stanie się tak tylko dlatego, że nie chciało nam się przeznaczyć tych środków zgodnie z ich przeznaczeniem” – podkreślił Kubicki.

„Dla przedszkolaka, który ma trzy lata i po raz pierwszy idzie do przedszkola czy dla sześcio-, siedmiolatka, który idzie do szkoły podstawowej, jeden rok bez wsparcia to często całe życie – 70-80 lat płacenia przez państwo na jego utrzymanie” – przekonywał.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

WYSZUKIWARKI

Polecane oferty: