Ewa Kopacz: samorządy wspólnie z NFZ powinny walczyć z próchnicą u dzieci

NFZ nie oszczędza na leczeniu zębów dzieci, ale problem jest brak stomatologów – tak zarzuty Rzecznika Prawa Dziecka odpiera Ewa Kopacz.
Ewa Kopacz: samorządy wspólnie z NFZ powinny walczyć z próchnicą u dzieci
85 proc. 6-latków w Polsce ma próchnicę

Temat próchnicy u najmłodszych Polaków wywołał rzecznik praw dziecka Marek Michalak, który powiedział, że w Polsce mamy do czynienia z epidemią próchnicy u dzieci. Zepsute zęby ma ponad 85 proc. 6-latków i 95 proc. 18-latków. Rzecznik wystosował w tej sprawie list do szefowej rządu.

Po wtorkowym posiedzeniu rządu w Łodzi premier odpowiedziała RPD. Wyjaśniła, że NFZ nie oszczędza na leczeniu dzieci, a problemem jest brak stomatologów. Jak powiedziała, ma pewne rozwiązanie i rozmawiała już o nim z ministrem zdrowia; pomysł musi zostać jednak sprawdzony, m.in. konieczne jest zbadanie, ilu stomatologów byłoby nim zainteresowanych.

Czytaj: Słupsk, Robert Biedroń: Dentyści powrócą do szkół

Rozwiązanie zaproponowane przez premier polega na połączeniu działań samorządów, które odpowiadają za szkoły na swoim terenie, oraz NFZ - płatnika świadczeń medycznych. Chodzi o to, by samorządy podpisywały umowy ze stomatologami, którzy mają prywatne gabinety. Stomatolodzy przyjmowaliby w określone dni i godziny dzieci z danej szkoły.

Płaciłby za to NFZ. "Czyli taka wiązana transakcja - jeśli nawet fizycznie tego lekarza stomatologa nie będzie w szkole, to będą wydzielone godziny i wiadomo będzie, gdzie dziecko z tej szkoły powinno pójść, do którego gabinetu" - powiedziała Kopacz.

Dodała, że będzie apelować do samorządów, by przynajmniej w ramach profilaktyki podpisywały umowy ze stomatologami - dzięki nim lekarz dokonywałby przeglądów i lakowania zębów dzieci.

RPD mówił we wtorek, że temat stomatologii podejmuje systematycznie od 2008 r., wielokrotnie pisał w związku z tym do ministra zdrowia i prezesa NFZ, spotykał się z nimi, ale powodów do wielkiego optymizmu nie ma.

Dlatego, jak tłumaczył, uznał, że tym tematem należy zainteresować panią premier, "która sprawy dziecięce zna i rozumie". "Myślę, że przy swoich możliwościach i determinacji będzie w stanie podjąć działania, które może nie rozwiążą od razu problemu - bo to nie jest problem, który można łatwo rozwiązać - ale przynajmniej pozwolą zobaczyć światełko w tunelu" - podkreślił.

Przyznał, że kilka pozytywnych rozwiązań udało się wprowadzić, np. stomatologia dziecięca została wpisana na listę specjalizacji priorytetowych, zdecydowano się na rozszerzenie lakowania pierwszych zębów trzonowych do ósmego roku życia. "Ale to jest trochę łatanie dziur, a my musimy podjąć temat kompleksowo, w taki sposób, by rozwiązać problem skutecznie" - zaznaczył Michalak.

Przypomniał, że 95 proc. 18-latków ma próchnicę; wyniki Ogólnopolskiego Monitoringu Zdrowia Jamy Ustnej (lata 2008-2012) wskazują, że u 85,6 proc. dzieci 6-letnich stwierdzono próchnicę i wskaźnik ten nie zmienił się na przestrzeni czterech lat. W opinii RPD zasadne jest zatem używanie terminu "epidemia próchnicy u dzieci".

Powiaty bez dentysty dla dzieci

Zdaniem rzecznika niepokojąca jest informacja, że 51 na 314 powiatów (dane na kwiecień br., przedstawione przez Naczelną Radę Lekarską) nie ma podpisanej umowy z NFZ na realizację świadczeń ogólnostomatologicznych dla dzieci i młodzieży.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE