Farmaceuta: Nawet samorządowcy widzą, że propozycje ustalania dyżurów aptek są oderwane od rzeczywistości

  • RynekAptek.pl
  • 13-07-2017
  • drukuj
Nawet samorządowcy widzą, że ich propozycje dot. ustalania dyżurów aptek są mocno oderwane od rzeczywistości. Przykre jest, że choć początkowo zgadzają się, iż dyżury nie mają sensu, w istocie ich stanowisko prowadzi do eskalacji nieuchronnych konfliktów z aptekarzami - komentuje mgr farm. Mariusz Politowicz.
Farmaceuta: Nawet samorządowcy widzą, że propozycje ustalania dyżurów aptek są oderwane od rzeczywistości
Szef Zespołu ds. dyżurów aptek przy NRA ocenia niedawne stanowisko samorządowców (fot. mat. pras)

Konwent powiatów województwa łódzkiego wydał stanowisko w sprawie ustalania rozkładu godzin pracy aptek z terenu danego powiatu.

Jak przyznano w stanowisku, z przepisów ustaw o samorządzie terytorialnym i prawie farmaceutycznym nie wynika możliwość nakazania konkretnej aptece przez radę powiatu określonego czasu pracy.

- Zaś brak stosowania się aptek do ustalonego rozkładu, nie powoduje po stronie organów powiatu kompetencji do dyscyplinowania apteki - napisano w stanowisku.

"W stanowisku zawarto kilka istotnych kwestii. Po pierwsze, samorządowcy zauważają, że "z przepisów, które mają gwarantować mieszkańcom dostęp do świadczeń w porze nocnej, wynika absolutny [?] obowiązek aptek do pełnienia dyżurów zgodnie z opracowanym harmonogramem. Tyle że dostęp do tych świadczeń powinien być skorelowany z dostępnością do usług medycznych w porze nocnej. Tam, gdzie brak jest dostępu do pomocy lekarskiej w sposób faktyczny i rzeczywisty, nie jest realizowana również pomoc apteczna, bowiem racjonalnym wyborem klienta apteki jest zakup leku po konsultacji lekarskiej" - komentuje stanowisko samorządowców mgr farm. Mariusz Politowicz, członek NRA i szef Zespołu ds. dyżurów przy NRA, skarbnik Kaliskiej OIA i członek jej Prezydium oraz kierownik i właściciel apteki "Pod Wagą" w Pleszewie.

Jak mówi, z pisma jasno wynika, że powiaty nie chcą ustalać harmonogramu pracy aptek. "Kogo chciałyby w tej sytuacji obarczyć nie chcianym obowiązkiem? Najchętniej Państwową Inspekcję Farmaceutyczną. To jednak nie jest dobrym pomysłem. Jest wręcz niebezpiecznym, zwłaszcza w korelacji z powyższymi wnioskami, słusznie (to znaczący postęp w stosunku do dotychczasowej narracji) podkreślającymi bezsens dyżurowania" - dodaje Mariusz Politowicz.

Czytaj więcej tutaj. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do JG: owszem, a MZ za to zaplaci. Proste i logiczne.

W, 2017-07-16 21:23:39 odpowiedz

Prosta sprawa, trzeba pilnie zmienić prawo, stworzyć sieć Aptek Narodowych z nadzorem Ministra Zdrowia co rozwiąże wszystkie problemy...

JG, 2017-07-16 18:48:25 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE