Farmaceutka zaskarżyła przepisy refundacyjne do Trybunału Konstytucyjnego

  • LJ/rynekzdrowia.pl
  • 25-01-2012
  • drukuj
Jest pierwsza skarga konstytucyjna dotycząca ustawy o refundacji leków. Zdaniem pełnomocnika skarżącej ustawę farmaceutki, przepisy pozbawiają aptekarzy prawa do rozpatrzenia sporu z NFZ przez niezawisły sąd. Pełnomocnikiem właścicielki apteki, która zaskarżyła przepisy ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, jest Krystian Szulc, radca prawny Śląskiej Izby Aptekarskiej.
Farmaceutka zaskarżyła przepisy refundacyjne do Trybunału Konstytucyjnego

Prawnik argumentuje, że art. 43 ust. 1 p. 6 ustawy zobowiązuje podmiot prowadzący aptekę, a - jak w przypadku skarżącej  - także kierownika apteki, do zwrotu refundacji ceny leku wydanego z apteki ze zniżką, na podstawie dokumentu prywatnego podmiotu cywilnoprawnego. Dokument ten  sporządzony jest  przez pracowników tego podmiotu. Odwołanie od stanowiska pracownika NFZ przysługuje tylko do szefa tego podmiotu (prezes NFZ) bez prawa odwołania do sądu powszechnego.

- W tym miejscu należy wskazać, że uprawnionym do otrzymania refundacji nie jest apteka (podmiot prowadzący aptekę), lecz pacjent. To pacjent jest beneficjentem systemu i to on korzysta z leków ze zniżką refundowanych przez NFZ, a nie apteka - stwierdza prawnik w uzasadnieniu do zarzutów.

Przypomina to, co farmaceuci podkreślają od dawna: apteka wydając lek kredytuje NFZ (Skarb Państwa), ponieważ wydaje go ze zniżką natychmiast, a otrzymuje zwrot refundacji, której dokonała na rzecz pacjenta, po ponad 30 dniach.

- To apteka refunduje lek dla pacjenta i otrzymuje tylko zwrot tego, do czego uprawniony był pacjent. Prawo pacjenta nie powinno zależeć od formalnych wymogów recepty, a od tego czy ma, czy nie ma, prawa do otrzymania danego leku ze zniżką. Reszta powinna być rzeczą systemu, a za jego odpowiednie zorganizowanie odpowiada ten, kto sprawuje  władzę wykonawczą - twierdzi prawnik.

W podsumowaniu mec. Szulc ocenia, iż skarżącej ogranicza się możliwości prowadzenia działalności gospodarczej oraz pozbawia prawa do sądu, "które od 1215 roku zostało zapisane w Magna Charta Libertatum - art. 39 gwarantował wolność osobistą, król nie mógł aresztować poddanego bez wyroku sądowego, ani odebrać mu majątku". Skarżone przepisy ustawy cofają prawa farmaceutki i wszystkich właścicieli aptek do roku 1214...”.

Więcej na ten temat czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Podoba mi się. Kobieta z charakterem. Popieram jej racje.

pacjent, 2012-01-25 16:09:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE