Finansowanie świadczeń zdrowotnych: Likwidacja NFZ? Lepszy byłby system mieszany

• W Ministerstwie Zdrowia powstaje projekt ustawy dotyczący likwidacji NFZ.
• Przejście wprost na finansowanie budżetowe oznacza, że wszystko będzie w rękach polityków.
• W opinii ekspertów jednak najlepszym modelem finansowania świadczeń zdrowotnych byłby system mieszany, ubezpieczeniowo-budżetowy.

Finansowanie świadczeń zdrowotnych: Likwidacja NFZ? Lepszy byłby system mieszany
II Kongres Wyzwań Zdrowotnych, sesja "Finansowanie ochrony zdrowia - wyważanie otwartych drzwi?" (fot.PTWP)

W opinii ekspertów, którzy wzięli udział w sesji "Finansowanie ochrony zdrowia - wyważanie otwartych drzwi?" podczas II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach najlepszym modelem finansowania świadczeń zdrowotnych byłby system mieszany, ubezpieczeniowo-budżetowy.

Andrzej Jacyna, p.o. prezesa NFZ przyznał, że dotychczasowy system ubezpieczeniowy jest elastyczny, stabilny i pozwala na pewne manewry, których w systemie budżetowym być może nie będzie można wykonać. Zapytany o losy Funduszu, podał że w MZ powstaje projekt ustawy, w którym m.in. ma być zawarta kwestia likwidacji NFZ.

To nie będzie łatwe zadanie

- Do tej pory wskazywano datę 1 stycznia 2018 r. jako termin, w którym miałby być zlikwidowany. MZ nie zmieniło w tej kwestii zdania. Rozpoczęcie tego projektu w tym terminie jest realne, natomiast nie wiem, czy da się w jednym czasie zlikwidować całą instytucję. Będziemy realizować to, do czego zobowiąże nas ustawodawca. Na pewno nie będzie to łatwe - mówił prezes Jacyna.

Odnosząc się do pytania o system finansowania ochrony zdrowia powiedział, że jego zdanie w tej materii od lat jest niezmienne.

Czytaj też: Likwidacja NFZ, Konstanty Radziwiłł: 2017 będzie przełomowym rokiem dla szpitali

- Jestem zwolennikiem systemu mieszanego: ubezpieczeniowo-budżetowego. Od strony pacjenta, jak i pracownika ochrony zdrowia widzę, że system mieszany stanowi pewne bezpieczeństwo, zapewnia stały dopływ ze składki ubezpieczeniowej oraz dodatkowe środki z budżetu - wyliczał.

- Jeśli politycy w danym momencie chcą zwiększyć finansowanie ochrony zdrowia, to mogą to robić poprzez zwiększanie nakładów budżetowych i przejmowanie części zadań płatnika ubezpieczeniowego, który dzisiaj przejął od Ministerstwa Zdrowia praktycznie wszystkie zadania - wskazywał Jacyna.

Dodał, że wyobraża sobie powrót do systemu budżetowego w części finansowania opieki zdrowotnej, ale powinien być to proces rozłożony w czasie, w miarę finansowych możliwości budżetu państwa.

- Przejście wprost na finansowanie budżetowe oznacza, że wszystko będzie w rękach polityków i na dany rok dostaniemy pieniądze w określonej wysokości albo nie. Minister zdrowia nie zawsze wygrywa w walce toczącej się przy uchwalaniu ustawy budżetowej - zwracał uwagę p.o. prezesa Funduszu.

System budżetowy - nie ma dobrych przykładów?

Poseł Lidia Gądek z PO wskazała, że nie ma na świecie dobrych przykładów finansowania budżetowego.

- O zasadach finansowania ochrony zdrowia nie może decydować wyłącznie wola polityczna jakiegokolwiek ugrupowania. Systemy ochrony zdrowia na całym świecie ewoluują, ale to musi być połączone z wiedzą, a nie z wolą wąskiej grupy, która będzie w sposób nakazowo-rozdzielczy dysponować pieniędzmi na poszczególne usługi zdrowotne - mówiła Gądek.

Podkreśliła, że system ubezpieczeniowy sprawdził się w wielu krajach na świecie, również w Polsce. - Chociaż brakuje mu systemu motywacyjnego dla pacjenta. Dziś za swoje zdrowie jest odpowiedzialny sam, a za chorobę przerzuca odpowiedzialność na państwo i myśmy mu to umożliwi - tłumaczyła.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE