Firmy remontujące szpital w Opatowie wciąż bez zapłaty

Firmy, które w 2014 r. prowadziły prace wykończeniowe w szpitalu Opatowie (Świętokrzyskie), nie otrzymały należności od prywatnej spółki dzierżawiącej wówczas lecznicę.

W piątek (8 maja) kilkudziesięciu pracowników poszkodowanych firm budowlanych, głównie z terenu pow. ostrowieckiego, pikietowało siedzibę szpitala i starostwa. Zaległości za faktury dla firm, za materiały wykorzystane do zakończenia budowy nowego gmachu lecznicy i za wykonane usługi, sięgają ponad 17 mln zł. Część firm ma problemy finansowe. Ich przedstawiciele twierdzą, że zwalniani są pracownicy, a pensje wypłacane z opóźnieniem.

Budowę nowego szpitala rozpoczęto przed ok. 20 laty. Jesienią 2011 r. samorząd powiatowy wydzierżawił lecznicę spółce "Twoje zdrowie" Lekarze Specjaliści z Katowic. Władze powiatu liczyły, iż wydzierżawienie lecznicy zapobiegnie jej dalszemu zadłużaniu się.

Jednym z warunków dzierżawy, jaką zakładała umowa pomiędzy powiatem opatowskim - właścicielem szpitalnych gruntów, budynków i sprzętu - a kontrahentem, było wykończenie wnętrza i wyposażenie nowego obiektu lecznicy.

Zarządca dokończył inwestycję, ale popadł w kłopoty finansowe - oprócz zaległości wobec podwykonawców za remont i wyposażenie szpitala, miał też problemy z regulowaniem bieżących opłat, w tym czynszu za dzierżawę oraz w wypłacaniu pensji pracownikom.

Pod koniec czerwca ub.r. władze samorządowe zerwały umowę dzierżawy, a szpital przejęła spółka Top Medicus, którego jednym udziałowcem jest powiat opatowski.

Nikt nie chce płacić za remont

Pikietujący podkreślali, że władze powiatu, w tym starosta Bogusław Włodarczyk, firmowali swoją obecnością, m.in. przy podpisywaniu umów z prywatną spółką, powodzenie inwestycji. "Wierzyliśmy, osobom które powodowały ten cykl inwestycyjny, że będzie dobrze, będą pieniądze i znajdzie się ktoś, kto będzie mógł za to zapłacić. Były monity ze starostwa, by przyspieszyć prace, aby móc skończyć inwestycję zgodnie z czasem. Starosta nie poinformował, że spółka +Twoje Zdrowie+ jest w trudnej sytuacji finansowej" - powiedział dziennikarzom przedstawiciel jednej z firm, Michał Borcuch.

Jego firma wykańczała m.in. blok operacyjny, instalowała także agregat klimatyzacyjny, który obsługuje cały szpital. Zakład wykonał prace za ponad 4 mln zł, swoim podwykonawcom zalega ok. 1,5 mln zł.

Z przedstawicielami protestujących rozmawiał wicestarosta opatowski, Gustaw Saramański. Jak podkreślał, jedynie wyrok sądowy nakazujący wypłatę należności samorządowi powiatowemu, pozwoliłby na regulację należności - umowy zawierała bowiem prywatna spółka, a nie powiat - dlatego faktur nie można zapłacić ze środków publicznych.

Saramański tłumaczył, iż spółka, która dzierżawiła szpital, ma zobowiązania także wobec powiatu - ok. 300 tys. zł i oraz wobec obecnej spółki prowadzącej szpital - 200 tys. zł. Samorząd stara się o zwrot pieniędzy na drodze postępowania komorniczego.

Podczas spotkania ustalono, iż w najbliższym czasie władze powiatu spotkają się z przedstawicielami poszkodowanych firm, by poszukać wyjścia z trudnej sytuacji.

Prezes spółki Twoje Zdrowie - znajdującej się obecnie w upadłości układowej - Jan Gniadek poinformował PAP, iż do sprawy ustosunkuje się w przygotowywanym dla mediów oświadczeniu.

Opatowski szpital powstał pod koniec XIX w. Lecznica ma ponad sto łóżek na pięciu oddziałach. Zatrudnia ponad 200 osób i zalicza się do największych pracodawców w powiecie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE