Giżycko: Porodówce grozi zamknięcie

Z powodu trudnej sytuacji prawnej giżyckiemu szpitalowi grozi zamknięcie m.in. oddziału ginekologiczno-położniczego z pododdziałem noworodków.
Giżycko: Porodówce grozi zamknięcie
Szpitalowi w Giżycku grozi zamknięcie m.in. oddziału ginekologiczno-położniczego z pododdziałem noworodków. Fot. Giżycko.pl

Jeśli w najbliższych dniach starosta giżycki nie znajdzie neonatologa, który podejmie pracę w miejscowym szpitalu oddziałowi ginekologiczno-położniczemu i pododdziałowi noworodków oraz oddziałowi pediatrycznemu grozi zamknięcie. Do takiej sytuacji może dojść jeszcze w kwietniu.

– Wynika to z tego, że osoba, która do niedawna była zarządcą komisarycznym tego szpitala, nie przedłużyła współpracy z lekarzem neonatologiem, który koordynował pracę tych oddziałów. Nowego neonatologa szukamy w całej Polsce, na razie bezskutecznie – mówi starosta giżycki Wacław Strażewicz.

Specjalista, któremu szpital podziękował za współpracę teraz, mimo próśb i namów, kategorycznie odmawia powrotu do szpitala w Giżycku.

Wacław Strażewicz 5 kwietnia jedzie do partnerskiego miasta Alytus na Litwie, by z tamtejszymi lekarzami omawiać nowe programy współpracy, i by namawiać litewskich lekarzy do pracy w Giżycku.

– Zależy nam na znalezieniu specjalisty, na utrzymaniu możliwości porodów w naszym szpitalu – argumentuje Wacław Strażewicz.

Od roku ostry spór o szpital w Giżycku toczą ze sobą giżyckie starostwo, które jest właścicielem lecznicy, oraz Grupa Nowy Szpital, która od 2013 roku na zlecenie starostwa prowadziła placówkę. Na początku ubiegłego roku grupa 45 lekarzy z Giżycka napisała list otwarty, w którym skarżyli się, że Grupa m.in. nie inwestuje w sprzęt, nie naprawia też zepsutej aparatury. W efekcie starostwo wypowiedziało Grupie umowę na prowadzenie placówki, a Grupa, która się z tymi zarzutami nie zgodziła, oddała sprawę do sądu.

Sąd w związku z tym sporem wyznaczył zarządcę komisarycznego i to on w ostatnim czasie podejmował wszelkie decyzje. Przed trzema tygodniami sąd zmienił osobę sprawującą nad giżyckim szpitalem nadzór komisaryczny, ale było już za późno na zatrzymanie w pracy specjalisty od noworodków. Spór pomiędzy szpitalem a Grupą wciąż jest nierozstrzygnięty – kolejne rozprawy zaplanowano na połowę kwietnia.

Zarówno starostwo jak i szpital chcą, by sąd jak najszybciej zdecydował, kto ma dalej zarządzać giżyckim szpitalem.

Starostwo o działaniach poprzedniego zarządcy komisarycznego powiadomiło olsztyńską prokuraturę okręgową.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.