Gorąca fuzja dwóch chorzowskich szpitali. Lekarze zabierają głos

Działania samorządu Chorzowa ws. połączenia Zespołu Szpitali Miejskich i Chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii są konieczne, by zapewnić dotychczasowy poziom leczenia – przekonywali lekarze z ZSM.
Gorąca fuzja dwóch chorzowskich szpitali. Lekarze zabierają głos
Działalność szpitali nie zdubluje się po połączeniu - przekonują lekarze Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie (fot:zsm.com.pl)

Lekarze ze szpitala pediatrycznego tymczasem sprzeciwiają się połączeniu. W piątek (24 lutego) rozpoczął się tam protest NSZZ "Solidarność". Jeszcze w poniedziałek (27 lutego) sprawą zajmie się prezydium Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego.

Lekarze z ZSM przekonywali podczas spotkania z dziennikarzami, że tylko połączenie tych dwóch jednostek zapewni możliwość leczenia chorych na dotychczasowym poziomie i na wszystkich dotychczasowych oddziałach. Argumentowali, że po planowanych zmianach i wprowadzeniu tzw. sieci szpitali, ZSM znalazłby się na pierwszym poziomie finansowania, co mogłoby skutkować zamknięciem tam m.in. oddziału hematologii, geriatrii czy okulistyki.

Czytaj też: Sieć szpitali, reforma nie do pozazdroszczenia starostom

Po połączeniu placówki znalazłyby się na poziomie trzecim i - w ocenie miasta oraz lekarzy ZSM - uzyskały w ten sposób najwyższy poziom referencyjności.

"Szpital pediatryczny niczego nie straci, może tylko zyskać poprzez kontakt z nami i z zapleczem, którym dysponujemy, a na pewno jesteśmy nie mniejszym szpitalem i dysponujemy szeroką diagnostyką i specjalistami" - mówił lekarz kierujący oddziałem hematologicznym w ZSM Sebastian Grosicki.

Dodał, że działalność szpitali nie zdubluje się po połączeniu. "Tam leczymy dzieci, tutaj - pacjentów dorosłych, głównie starszych" - wskazał.

Pytany o akcję protestacyjną lekarzy ze szpitala pediatrycznego powiedział, że ich działania nie dotyczą bezpośrednio lekarzy z ZSM, tylko działań samego miasta.

"Nie słyszymy żadnych argumentów merytorycznych, które miałyby znaczenie dla tego protestu. Trudno nam sobie wyobrazić, dlaczego tak się dzieje. (...) Nas interesują kwestie leczenia chorych, by te możliwości tutaj zapewnić i utrzymać, dlatego gdyby były jakieś przesłanki merytoryczne, to pewnie byśmy starali się na ten temat dyskutować, ale takich nie dostrzegamy" - podkreślił.

2 lutego Rada Miasta Chorzowa przyjęła uchwałę o połączeniu tych dwóch miejskich szpitali. Władze miasta argumentowały, że to odpowiedź na plan wprowadzenia sieci szpitali zakwalifikowanych do odpowiednich poziomów organizacyjnych, od czego będzie zależało ich finansowanie. Jak przekonuje samorząd Chorzowa, po zapowiadanej zmianie przepisów, tylko takie rozwiązanie zapewni utrzymanie wszystkich oddziałów szpitalnych.

Pełnomocnik prezydenta Chorzowa ds. aktywizacji społecznej Magdalena Sekuła wyjaśniła, że gdyby do połączenia nie doszło, ZSM znalazłby się na pierwszym poziomie finasowania, a ChCPiO na poziomie szpitali pediatrycznych. "Nowy, połączony podmiot znajdzie się na trzecim poziomie i dostanie najwyższy możliwy poziom referencyjności. Daje to wiele możliwości, bo powstanie duży, wielospecjalistyczny szpital. To jest szansa na rozwój dla obu jednostek" - mówiła Sekuła.

"Cały czas podkreślamy, że miasto taką decyzję miało prawo podjąć, ponieważ oba szpitale należą do miasta. Sieć szpitali nie jest naszym pomysłem, ale rządu, my chcemy się tylko to tych zmian dostosować, żeby nikt nam nie zarzucił, że zaniedbaliśmy tę kwestię i że brakuje usług dla dorosłych chorych lub musimy zwalniać ludzi. Byłoby to skrajnie nieodpowiedzialne ze strony miasta" - argumentowała.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE