Im więcej pacjentek na mammografię tym więcej pieniędzy

Rocznie jest do podziału miliard złotych na mammografię z krajowego programu profilaktycznego. Dlatego przychodnie walczą o pacjentki, by u nich robiły te badania.
Im więcej pacjentek na mammografię tym więcej pieniędzy

Polki po pięćdziesiątce dostają co dwa lata zaproszenie na bezpłatną mammografię. Gdy program profilaktyczny kilka lat temu startował, korzystała z niego jedna trzecia zapraszanych pacjentek. Dziś bada się 43 proc. - informuje "Metro"

Na program idą duże pieniądze. Za przesiewowe mammografie NFZ wypłaca szpitalom i przychodniom ponad 1,1 mld zł rocznie. Dlatego ośrodki zabiegają o pacjentki.

Jolanta Kotowska, dyrektorka Wojewódzkiego Ośrodka Koordynującego program przesiewowy we Wrocławiu tłumaczy, że w Polsce przybywa przychodni, które wyspecjalizowały się w mammografii.

Czytaj też:  Pogotowie to nie przychodnia na kółkach

Ośrodki ostro walczą o pacjentki, bo choć wzrosła konkurencja, to od lat za jedno badanie NFZ płaci ok. 84 zł. O pacjentki muszą zabiegać tym bardziej, że coraz więcej z nich pyta, czy mammografia ma sens i czy jest bezpieczna.

"Badania przesiewowe raka piersi na całym świecie robi się w oparciu o mammografię. USG jest drugą metodą, z której zawsze korzysta się, gdy prześwietlenie pokazuje, że z piersią dzieje się coś niedobrego" - mówi Jolanta Kotowska.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE