Jak informatyzują medycynę za granicą

W założeniu objęcie ochrony zdrowia powszechną informatyzacją ma ułatwić obsługę pacjenta, ale także pozwolić na dokładną analizę i kontrolę wydatków publicznych w tym sektorze.
Jak informatyzują medycynę za granicą

W USA systemy informatyczne w ochronie zdrowia powstawały w różnych miejscach, nie-zależnie od siebie i często nie potrafiły się ze sobą komunikować – ocenia prof. Harvey V. Fi-neberg, prezes Instytutu Medycyny Narodowej Akademii Nauk w Waszyngtonie, doradca pre-zydenta USA ds. ochrony zdrowia, co można odczytać jako przestrogę dla twórców polskich e-projektów.

W kraju, od 2014 roku w ochronie zdrowia ma działać system informatyczny pozwalający na zapisywanie, przechowywanie i odtwarzanie danych w formie elektronicznej. Tą drogą mają być dostępne dla każdego lekarza m.in. dane dotyczące całej historii choroby pacjenta, statusu jego ubezpieczenia. System zapisze też informacje o uzyskiwanych poradach lekarskich, ordynowanych lekach, wykupionych receptach.

W założeniu objęcie ochrony zdrowia powszechną informatyzacją ma ułatwić obsługę pa-cjenta, ale także pozwolić na dokładną analizę i kontrolę wydatków publicznych w tym sektorze.

Jak informował prof. Harvey V. Fineberg podczas organizowanej przez Polską Akademię Nauk międzynarodowej konferencji „Electronic Health and Medicine: Advances and Challen-ges”, obecnie w USA postępuje szybka ewolucja rozwiązań informatycznych, związanych z elektroniczną dokumentacją medyczną i internetowym kontem pacjenta.Rozwój tego typu sys-temów obserwowany jest zarówno w szpitalach, jak i w sektorze podstawowej opieki zdrowot-nej.

Prof. Fineberg tłumaczy, że w Stanach Zjednoczonych Ameryki systemy z zakresu e-health już od dłuższego czasu rozwijały się oddolnie w sposób nieskoordynowany. Doprowadziło to do sytuacji, w której duża część rozwiązań informatycznych funkcjonujących w USA nie ko-munikowała się ze sobą. Według prof. Fineberga należy unikać takich sytuacji.– Istotne jest planowanie systemów od samego początku z uwzględnieniem ich interoperacyjności – radzi doradca prezydenta Baracka Obamy ds. ochrony zdrowia.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.