Jak szpitale mogą się uchronić przed egzekucją komorniczą

Była szefowa jednego z najbardziej zadłużonych polskich szpitali założyła w banku "tajne" konta, o których istnieniu ani komornik ani wierzyciele nie mieli pojęcia. Dziś siedzi na ławie oskarżonych pod zarzutem działania na szkodę wierzycieli szpitala.
Jak szpitale mogą się uchronić przed egzekucją komorniczą

Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wlkp. potrzebował finansowego oddechu. Ale pieniądze, które do niego trafiały, przejmowali komornicy. Zdaniem prokuratury, dyrektor założyła dwa konta w gorzowskich bankach, by ich przechytrzyć. Jej zdaniem nie było innego wyjścia: placówka musiała przecież funkcjonować.

Lepsza ochrona przed komornikiem

Obecnie lecznice są bardziej chronione przed egzekucją komorniczą. Na przykład nie podlegają egzekucji produkty lecznicze niezbędne do funkcjonowania podmiotu leczniczego przez okres trzech miesięcy oraz niezbędne do jego funkcjonowania wyroby medyczne.

- Zapis ten, podobnie zresztą jak niedawna nowelizacja dotycząca wyłączenia spod egzekucji sprzętu rehabilitacyjnego, został wprowadzony także dzięki postulatom Krajowej Rady Komorniczej - mówi Robert Damski, rzecznik prasowy Krajowej Rady Komorniczej.

Czytaj też:  Szpitale zadłużone, a marszałek daje nagrody

Zwraca też uwagę, że od 19 kwietnia 2010 r. (czyli również po tym jak w Gorzowie założono ”tajne” konta) obowiązują ograniczenia w egzekucji komorniczej polegające na wyłączeniu z niej kwot przypadających szpitalowi z budżetu państwa lub z Narodowego Funduszu Zdrowia z tytułu udzielania świadczeń opieki zdrowotnej przed ukończeniem udzielania tych świadczeń, w wysokości 75 proc. każdorazowej wypłaty.

Według danych MZ za III kwartał 2013 r. SPZOZ-y miały ponad 10 mld zł zobowiązań, w tym ponad 2 mld zł wymagalnych. Jak powiedziano nam z kolei w Krajowej Radzie Komorniczej, w 2012 roku od szpitali wyegzekwowano 211 843 469 zł, a w I półroczu 2013 roku od zakładów opieki zdrowotnej ściągnięto 110 955 635 zł. Dysproporcje są więc wyraźne. Z zestawienia wynika, że komornicy nie są aż tak skuteczni wobec szpitali, jak wynikałoby to z doniesień medialnych.

Prawnik radzi

Mecenas Marcin Haśko z Wrocławia, który prowadzi dla prawników szkolenia nt. zajęć komorniczych w szpitalach i postępowania przeciwegzekucyjnego mówi:  - Chciałbym uczulić dyrektorów szpitali, by wprowadzali do umów z kontrahentami klauzulę mówiącą o tym, że właściwy miejscowo do rozpoznawania sporów między stronami jest sąd właściwy dla szpitala.

W przeciwnym razie wierzyciel może szybko uzyskać nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym w e-sądzie w Lublinie, a wtedy trzeba zgłaszać sprzeciw, żeby sprawa wróciła do sądu właściwego dla szpitala. To ważne, bo z reguły sędziowie z sądu właściwego miejscowo dla szpitala wiedzą, jaka jest jego kondycja finansowa i można liczyć na zwolnienie z kosztów.

I jeszcze jedna podpowiedź mecenasa: - Na szkoleniach z prawnikami, którzy obsługują szpitale, doradzam, żeby w sytuacji zbiegu egzekucyjnego, czyli w przypadku egzekucji administracyjnej i cywilnej (zbieg egzekucji to dokonanie zajęcia tych samych rzeczy, wierzytelności lub praw - red.) przekonywać sąd, że właściwym rzeczowo do prowadzenia egzekucji powinien być komornik administracyjny (administracyjny organ egzekucyjny), a nie komornik sądowy, który działa na własny rachunek i zawsze jest droższy - doradza mecenas Haśko.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE