Jaka przyszłość sosnowieckiego szpitala?

  • esosnowiec.pl
  • 02-06-2011
  • drukuj
Radni w Sosnowcu jak najszybciej będą musieli zdecydować, jakie działania podejmą w związku z niełatwą sytuacją w Szpitalu Miejskim.
Jaka przyszłość sosnowieckiego szpitala?

Pojawiają się opinie, że restrukturyzacja nie przebiega zgodnie z planem, założenia sprzed czterech lat nijak maja się do rzeczywistości, zadłużenie sięga 40 milionów złotych, a miasto raz po raz staje przed koniecznością udzielania szpitalowi kolejnych pożyczek.

Czytaj też: Szpitalne długi jednak nie zablokują przekształceń?

- Żeby zrealizować założenia sprzed czterech lat potrzeba 77 milionów złotych. To całkowity koszt restrukturyzacji, wyłączając blok operacyjny, na który potrzeba kolejnych 29 milionów złotych. Wówczas jest bardzo prawdopodobne, że w ciągu najbliższych pięciu lat udałoby się zakończyć restrukturyzację szpitala - mówił Zbigniew Swoboda, dyrektor sosnowieckiego szpitala. Jego zdaniem 4 miliony, jakie miasto zaplanowało w budżecie na 2012 rok dla szpitala, wystarczą na restrukturyzację neurologii (potrzeba około 3 mln zł), modernizację pomieszczeń dla dermatologii i geriatrii oraz zakup planu na przyszłe centrum psychiatrii.

- Konieczne jest jak najszybsze dostosowanie istniejących planów do tego, na co naprawdę miasto stać. Pan prezydent (oceń prezydenta) musi zdecydować, co jest dla miasta priorytetem - apelował Daniel Miklasiński, przewodniczący Komisji Zdrowia.

Czytaj też: Pracownicy szpitala chodzą i protestują

- Trzeba znaleźć w budżecie potrzebne pieniądze, bo szpitala przecież nie da się zamknąć - mówił radny Ornowski. - Dziwię się, że dyrektor nie żąda od nas niezbędnych środków. Trzeba podejmować śmiałe decyzje. Dołożyliśmy do szpitala już 17 milionów. Nie o to przecież chodzi. Lepiej raz na zawsze zakończyć restrukturyzację. Zróbmy wszystko, by szpital był placówka na miarę XXI wieku - przekonywał.

To, że przychody szpitala nie bilansują się kosztami niepokoi skarbnika, Janusza Kaczora. - Stale musimy pożyczać pieniądze szpitalowi, a są to środki, które moglibyśmy przeznaczyć na dotacje i na wydatki majątkowe - mówił. Musielibyśmy mieć jakąś gwarancję, że zainwestowanie tak dużych środków, jakie wchodziłyby w grę przy szybkiej, całościowej restrukturyzacji, doprowadzi do tego, ze szpital zacznie funkcjonować normalnie i nie będzie wymagał ciągłego wspierania przez miasto - twierdził.

Dyrektor szpitala przedstawił plan konsolidacji oddziałów. Dermatologia miałaby zostać włączona do oddziału internistycznego, otolaryngologia połączyć by się miała z chirurgią ogólną, a rehabilitację włączono by do oddziału neurologicznego. Psychiatria docelowo znalazłaby się w Zagórzu.

- Kosztów szpitala już bardziej obniżyć się nie da, chyba, że będziemy likwidować kolejne oddziały. Likwidować w obrębie jednostek nie jesteśmy już w stanie - mówił Zbigniew Swoboda przekonując radnych do tego pomysłu. Zysku upatruje w geriatrii. Jak twierdzi na remont pustych pomieszczeń po oddziale porodowym i ich adaptację na potrzeby geriatrii potrzeba pięciuset tysięcy złotych. - Gdyby zdobyć kontrakt na milion złotych jeszcze w tym roku, z gwarancją na dwa, zainwestowanie tych pięciuset tysięcy dałoby w przeciągu półtora roku zysk na poziomie trzech milionów złotych. To ma sens, tylko tych pieniędzy na remont nie mamy - przekonywał Swoboda.

W efekcie dyskusji radni przegłosowali wniosek o zweryfikowanie planów restrukturyzacji i modernizacji z poprzednich lat z dostosowaniem ich do obecnych możliwości finansowych miasta i uznaniem priorytetu tych działań w jego polityce inwestycyjnej. Pozytywnie zaopiniowało go 11 radnych, nikt nie był przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.