Kłopoty ze specjalistami w przychodniach

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 06-09-2011
  • drukuj
Nowy system rozliczeń z NFZ miał odciążyć szpitale i zachęcić przychodnie do większej liczby badań. Ale już widać, że jego podstawową słabością jest niedostateczne finansowanie.
Kłopoty ze specjalistami w przychodniach
Od 1 lipca obowiązuje nowy system rozliczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Przychodnie przejęły część procedur wykonywanych w szpitalach. W zamian NFZ płaci im za każde wykonane badanie, a nie jak wcześniej za poradę lekarską – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Każdej przypisano określoną wartość punktową. Wcześniej na jednego pacjenta przysługiwały 4 pkt, teraz za najlepiej wyceniane badania przychodnia może otrzymać nawet kilkadziesiąt.

Punkty przekładają się na pieniądze, które otrzymuje placówka. Nowością jest to, że lekarz nie ma zaliczonej porady, jeśli nie zleci choremu kompletu badań.

Znacznie wzrosły koszty funkcjonowania przychodni, a jednocześnie średnia liczba punktów uzyskanych w różnych poradniach za porady udzielone pacjentom jest nawet niższa niż w systemie, który działał przed 1 lipca.

Dyrektorzy przychodni już teraz obawiają się, że za zlecanie przez lekarzy wysoko punktowanych badań placówki zapłacą z własnych pieniędzy, ponieważ szybciej wyczerpie im się limit określony przez NFZ. Dlatego że jak dotąd przychodnie nie otrzymały żadnych dodatkowych środków i nie mają zwiększonych kontraktów.

W niektórych poradniach – np. ginekologicznych czy kardiologicznych – wycena wartości punktowej na jednego pacjenta wzrosła o 60 proc. Przy niezmienionym kontrakcie już w listopadzie placówce może się wyczerpać limit przyjęć. NFZ zarezerwował 500 mln zł na dodatkowe wydatki w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Na razie nie ma jednak decyzji o ich uruchomieniu – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE