Kogo nie ma w wykazie ubezpieczonych

Jak informuje Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ), z danych NFZ ma wynikać, że ponad 10 proc. Polaków nie widnieje w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych (CWU).
Kogo nie ma w wykazie ubezpieczonych

Tymczasem wcześniej resort zdrowia podawał, że nieubezpieczonych w naszym kraju jest zaledwie 1 proc. osób. - Około czterech milionów ludzi brakuje w systemie CWU i nie jest to związane z ich brakiem uprawnienia do świadczeń - stwierdza Bożena Janicka, prezes PPOZ.

Według Bożeny Janickiej na spotkaniu z PPOZ prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Agnieszka Pachciarz nie udzieliła odpowiedzi na pytanie o to, kto zapłaci za leczenie osób, które z różnych powodów nie widnieją w Centralnym Wykazie Ubezpieczonych. Za to szefowa NFZ miała - zdaniem Janickiej - powiedzieć, że „za tych wszystkich, których nie ma w CWU, NFZ nie zapłaci".

Dementuje to rzecznik prasowy NFZ Andrzej Troszyński. Jak informuje w przedstawionym we wtorek (6 listopada) komunikacie Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia są przypisane prezes NFZ Agnieszce Pachciarz wypowiedzi, których nie było.

- Treści sugerowane jako rzekomy cytat nigdy nie padły i są nadużyciem - stwierdza rzecznik.

Według PPOZ system elektronicznej weryfikacji uprawnień świadczeniodawców (eWUŚ), który obecnie powstaje nie tylko nie spełni oczekiwań środowiska medycznego, a wręcz przeciwnie, bardzo utrudni pracę lekarzom i życie pacjentom. Przedstawiciele PPOZ obawiają się m. in. o tych, którzy mimo, że nie widnieją w CWU, to jednak mają prawa do świadczeń.

- Kto za nich zapłaci? - pytają. Jak wyjaśnia nam rzecznik NFZ, prezes PPOZ Bożena Janicka - także na spotkaniu z prezes NFZ Agnieszką Pachciarz - została poinformowana, że w każdym przypadku stwierdzenia w oparciu o system eWUŚ jakichkolwiek wątpliwości co do uprawnień pacjenta, może on złożyć oświadczenie o posiadaniu takich uprawnień. Takie oświadczenie - podkreśla Troszyński - stanowi dla placówki medycznej, czy lekarza rękojmię rozliczenia wykonanych usług.

- Takie rozwiązanie daje świadczeniodawcy gwarancję uzyskania wynagrodzenia za wykonane świadczenia. Należy też podkreślić, że z dniem 1 stycznia 2013 r. to oddziały wojewódzkie NFZ przejmują na siebie obowiązek wyjaśniania z pacjentem wątpliwości dotyczących objęcia ubezpieczeniem - tłumaczy rzecznik Funduszu.

Andrzej Troszyński przypomina też, że system eWUŚ wprowadzany na mocy nowelizacji z dnia 27 lipca br. ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej wchodzi w życie 1 stycznia 2013 r. i jest m.in. odpowiedzią na postulaty lekarzy z izb lekarskich oraz związków zawodowych. Dodaje, że od października w celu jak najlepszego przygotowania świadczeniodawców oddziały wojewódzkie NFZ rozpoczęły testowanie systemu, w którym może wziąć udział każdy świadczeniodawca, również zrzeszony w Porozumieniu Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Pojawiają się opinie, że na listach lekarzy rodzinnych jest wiele tzw. „martwych dusz". System eWUŚ miałby to zweryfikować, co doprowadzi do zmniejszenia się liczby osób zapisanych do lekarzy pierwszego kontaktu i w efekcie sprawi, że będą oni otrzymywać mniejsze pieniądze z NFZ.

- Niezrozumiałe jest oczekiwanie, że Fundusz będzie nadal finansował w sposób kapitacyjny „wirtualnych pacjentów", którzy np. nigdy nie płacili składek lub na stałe przebywają poza granicami kraju - mówi nam Andrzej Troszyński.

Przekonuje, że o wiele bliższe oczekiwaniom i pacjentów, i Funduszu są działania podjęte przez tych lekarzy rodzinnych, którzy po prostu rozpoczęli akcję informacyjną i apelują do rodziców o sprawdzenie, czy ich dzieci są zgłoszone do ubezpieczenia w NFZ.

Według Bożeny Janickiej tzw. „martwych dusz" - czyli pacjentów, którzy zmarli - na listach lekarzy Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ) już nie ma. Przypomina, że NFZ od wielu lat bardzo aktywnie prowadzi weryfikację aktów zgonu.

Więcej na ten temat tutaj.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE