Kolejny kłopot z receptami

W trakcie zjazdu lekarzy, który odbył się w Katowicach, Okręgowa Rada Lekarska zarekomendowała niepodpisywanie aneksów do umów z NFZ w zakresie wystawiania recept na leki refundowane.
Kolejny kłopot z receptami
Rekomendację przyjęto jednogłośnie. Okręgowa Rada Lekarska podjęła uchwałę, w której rekomenduje lekarzom i lekarzom dentystom niepodpisywanie aneksów do umów z NFZ upoważniających do wystawiania recept na leki oraz wyroby medyczne refundowane ze środków publicznych.

W województwie śląskim zarejestrowanych jest ponad 9 tys. praktyk lekarskich. Ponadto ORL zaapelowała w środę do świadczeniodawców – dyrektorów i kierowników zakładów opieki zdrowotnej, aby „nie godzili się na niekorzystne postanowienia umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie możliwości wystawiania recept refundowanych”.

Ich zdaniem umowy zawierają postanowienia dające możliwość nakładania przez NFZ kar umownych, co – jak podała w komunikacie ORL – może wywoływać „wątpliwości konstytucyjne”.

ORL uznała w środę, że należy uznać za zasadne i celowe ujednolicenie wszystkich obszarów, w których przewidziano możliwość nakładania przez NFZ kar umownych w związku z wystawianiem recept refundowanych i zaapelowała do świadczeniodawców, aby wystąpili do NFZ z wnioskiem o zmianę treści zawartych umów.

W trakcie ostatniej – zorganizowanej w ubiegłym tygodniu konferencji prasowej – prezes ORL dr Jacek Jacek Kozakiewicz poinformował, że ewentualna rekomendacja nie będzie oznaczała, że lekarze chcą być bezkarni, tylko chcą mieć prawo do błędu.

Ponadto, oczekują oparcia zasad refundacji na aktualnej wiedzy medycznej, a nie Charakterystyce Produktu Leczniczego, zapewnienia pacjentom należnego dostępu do leków refundowanych, stworzenia nowego wzoru umowy, który „nie będzie zawierał dyskryminujących lekarzy zapisów usuniętych przez parlament z ustawy refundacyjnej”.

Kozakiewicz tłumaczył, że nie chcą być karani za to, że wypisują lek, co do którego są przekonani, że jest on najlepszy dla danego pacjenta. Dodał, że wydanie rekomendacji może oznaczać, że od 1 lipca duża grupa lekarzy nie będzie mogła przepisywać pacjentom leków refundowanych.

„Jesteśmy otwarci na kontynuowanie rozmów (...) My chcemy leczyć, natomiast absurdalne przepisy dotyczące refundacji leków, albo trzeba zmienić, albo je dostosować do postulatów środowiska lekarskiego, które nie są wygórowane” – powiedział w środę Kozakiewicz.

Zaznaczył, że ważne jest także, by kary nie były „dyskryminujące, to znaczy nie odbiegały w sposób rażący od innych rozwiązań przyjętych w innych dziedzinach”. „Głównie chodzi o ten zwrot kwot nienależnej refundacji, bo przecież to są pieniądze, których my nie otrzymujemy” – powiedział Kozakiewicz. Dodał, że żądają także definicji nieudokumentowanych wskazań medycznych.

Rekomendację przyjęto jednogłośnie, co zdaniem Kozakiewicza, pokazuje determinację lekarzy i powinno być wyraźnym sygnałem, że trzeba kontynuować dialog. O tym, czy dojdzie do protestu mają pokazać najbliższe tygodnie. Ustawa refundacyjna, która weszła w życie 1 stycznia, wprowadziła m.in. kary dla lekarzy i aptekarzy w przypadku wystawienia lub realizacji recept dla osób nieuprawnionych lub w nieuzasadnionych przypadkach. Zapisy te wywołały sprzeciw środowisk medycznych.

W styczniu z ustawy usunięto zapisy mówiące o karach dla lekarzy za niewłaściwe wypisywanie recept. Spełniona została jednak tylko część postulatów medyków i farmaceutów. Ich zdaniem w ustawie konieczne są kolejne zmiany. Ustawa wprowadziła też stałe ceny i marże na leki refundowane. Lista leków refundowanych jest aktualizowana co dwa miesiące.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.