Kolejny krok w stronę szpitalnego PPP w Żywcu

  • Ryszard Rotaub/Rynek Zdrowia
  • 14-09-2011
  • drukuj
W czwartek (15 września) w sali sesyjnej Starostwa Powiatowego w Żywcu nastąpi uroczyste podpisanie umowy na budowę, utrzymanie i zarządzanie Szpitalem Powiatowym w Żywcu. To największy projekt, który będzie realizowany w ochronie zdrowia w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Czy po tym wydarzeniu otworzy się worek z podobnymi inicjatywami?
Kolejny krok w stronę szpitalnego PPP w Żywcu
- Samorządowcy i koledzy - dyrektorzy innych szpitali - mówią na spotkaniach, że poczekają na Żywiec, aby się przekonać, czy warto wchodzić w PPP - opowiadał nam Antoni Juraszek, dyrektor Zespołu ZOZ, Szpital Powiatowy w Żywcu i podkreślał, że sama ustawa o PPP z 2009 roku nie wystarczy, by przekonać publicznych decydentów do prowadzenia wspólnych inwestycji z prywatnym sektorem. Potrzebny jest namacalny dowód.

Z kolei wicestarosta żywiecki Andrzej Kalata przyznawał, że partnerstwo jest ryzykowne, bo w Polsce nie ma żadnego wzorca, a na dodatek resort zdrowia nie wykazywał zainteresowania pionierskim przedsięwzięciem samorządowców.

Tworzą wzorzec PPP

Ten wzorzec tworzony jest właśnie w powiecie żywieckim. Prywatnym partnerem zostało ostatecznie InterHealth Canada Limited z Toronto - firma założona w 1994 roku. Specjalizuje się w zarządzaniu międzynarodowymi projektami i inwestycjami w sektorze opieki zdrowotnej. Wcześniej realizowała projekty w Wielkiej Brytanii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Kuwejcie, a ostatnio na wyspach Turks i Caicos.

W Wielkiej Brytanii na przykład InterHealth Canada zostało wybrane przez Ministerstwo Zdrowia jako prywatny inwestor w ramach umowy PPP na budowę i zarządzanie publicznym, specjalistycznym ośrodkiem zdrowia w Runcorn w północno-zachodniej Anglii.

Partner jest więc poważny, ma międzynarodową renomę. Swój przyjazd do Żywca zapowiedzieli George Commander, prezes zarządu InterHealth Canada Limited, oraz Nasser Massoud, członek zarządu, który jest jednocześnie dyrektorem ds. rozwoju i transakcji globalnych.

Jednak w czwartek szefowie InterHealth Canada nie postawią kropki nad "i". - O pełnym sukcesie będzie można mówić wówczas, gdy nastąpi zamknięcie finansowe projektu - studzi huraoptymistyczne nastroje Krzysztof Siwek, dyrektor departamentu przygotowania projektów indywidualnych w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, które mocno zaangażowało się w merytoryczną pomoc dla Żywca.

- W czasie uroczystości nastąpi podpisanie umowy warunkowej, której sens sprowadza się do tego, że strony dają sobie czas na zamknięcie finansowe projektu - tłumaczy portalowi rynekzdrowia.pl Krzysztof Siwek i dodaje, że jeśli w ciągu roku Kanadyjczycy nie znajdą źródeł finansowania, to z projektu może nic nie wyjść.

- To też wyjaśnia, dlaczego niektóre centralne instytucje zachowują dystans w sprawie objęcia patronatem tego pilotażowego projektu. W każdym razie z naszego resortu ktoś będzie, może nawet minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska - dodaje Siwek.

Gwarancją długi kontrakt

Problemem jest długość kontraktu z NFZ na świadczenie usług medycznych. Jest on podstawowym zabezpieczeniem dla banków. W opinii dyrektora Siwka roczne czy trzyletnie kontrakty dla szpitali wchodzących w PPP to stanowczo zbyt krótki okres (w przypadku Żywca w grę wchodzi około 220 mln zł), o czym świadczy niechęć Banku Gospodarstwa Krajowego do angażowania się w tego typu projekty. Ale dyrektor przypomina też, że wiceminister zdrowia Jakub Szulc wyraził na Forum Gospodarczym w Krynicy pogląd, że umowy z NFZ nie muszą mieć tak krótkich ram czasowych jak obecnie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.