Komercyjnie w publicznym szpitalu?

  • rynekzdrowia.pl/ A. Kaczmarek, L. Jakubiak
  • 02-04-2010
  • drukuj
Czy są szanse, że resort zdrowia zgodzi się, żeby ci, którzy zapłacą mogli ominąć kolejkę i prywatnie skorzystać z porady lekarskiej w publicznym szpitalu w jego normalnych godzinach pracy?
Komercyjnie w publicznym szpitalu?

Marszałkowie wystąpił do ministra zdrowia o umożliwienie szpitalom publicznym przeprowadzania płatnych zabiegów. Wcześniej uczynił to Związek Powiatów Polskich. Prawdopodobnie propozycja samorządowców nie spotka się z aprobatą resortu, ale pewne plany co do możliwości wprowadzenia płatnych usług w publicznych szpitalach ministerstwo przedstawi w nowym rozdaniu reformy ochrony zdrowia. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, do których dotarł portal rynekzdrowia.pl resort raczej nie zgodzi się, aby w normalnych godzinach przyjęć pacjentów można było ominąć kolejkę i np. prywatnie skorzystać z porady lekarskiej czy badania diagnostycznego w publicznym szpitalu.

Jednak, według prawnych przymiarek, już po normalnych godzinach przyjęć szpital mógłby pobierać opłaty. Tu także wszystko musiałoby być oficjalnie rejestrowane. Np. wpłaty poprzez kasy fiskalne, które mają być wprowadzone. Pacjent otrzymywałby rachunek. Również byłaby tworzona oficjalna „kolejka”, jeżeli powstałaby taka potrzeba.

 

Spokojnie i w kolejce

Co do oficjalnego stanowiska na ten temat to resort na razie milczy, tłumaczy, że pracuje nad nowym pakietem reform. – Wszystkie nowe rozwiązania zostaną ogłoszone po ukończeniu prac nad nimi – mówi nam Piotr Olechno, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

Możliwość świadczenia komercyjnych usług powinna ucieszyć publiczne szpitale, ponieważ będą mogły one wykorzystać w pełni chociażby swój bardzo drogi sprzęt. Jednak okazuje się, że najlepiej na takim rozwiązaniu zarobiłyby duże, znane ośrodki. Mniejsze szpitale raczej nie wiążą z takim rozwiązaniem wielkich nadziei.

– Na razie nie analizowaliśmy dokładnie takiej sytuacji, ale biorąc pod uwagę to, że ludność na naszym terenie nie jest zamożna to prawdopodobnie bariera finansowa spowoduje, iż pacjenci nadal będą korzystać z usług w ramach NFZ, nawet jeżeli oznacza to oczekiwanie w kolejce – tłumaczy nam Joanna Kozłowiec, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej.

– Tu życie płynie spokojniej niż w dużych miastach, ludzie nie są tak zapracowani, mają więcej czasu, ale mniej pieniędzy – dodaje.

 

Do konkurencji daleko

Szpitale prywatne nie boją się raczej ewentualnej konkurencji ze strony publicznych placówek, choć uważają, że te nie powinny zajmować się komercyjnymi usługami.

– Z uzyskanej opinii prawnej na temat świadczeń realizowanych przez publiczne zakłady opieki zdrowotnej, jednoznacznie wynika, że szpitale publiczne nie mogą realizować komercyjnych świadczeń, o ile nie są przekształcone w spółki prawa handlowego – mówi nam Adam Rozwadowski, prezes i właściciel Centrum Medycznego ENEL-MED S.A

Nie boi się jednak konkurencji: – Nawet przekształcone w spółki samorządowe placówki nie stanowią dla nas w perspektywie najbliższych kilku lat poważnej konkurencji, jeśli chodzi o przejęcie pacjentów gotowych ponosić opłaty za usługi. Bierze się to ze standardu obsługi pacjentów. Trudno jest zmienić do niedawna jeszcze placówkę publiczną, w miejsce przyjazne dla pacjenta.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE