Komornik zajął pieniądze na zakup ambulansu

  • rynekzdrowia.pl
  • 03-02-2011
  • drukuj
SPZOZ Szpital w Śremie pozyskał z funduszy Unii Europejskiej środki za zakup ambulansu. Niestety, zaraz po przelaniu pieniędzy na konto placówki, zajął je komornik.
Komornik zajął pieniądze na zakup ambulansu

Są obawy, że nie uda się dokonać planowanego od dłuższego czasu zakupu pojazdu i unijne dofinansowanie przepadnie. Byłaby to duża strata dla zadłużonego, ale powoli wychodzącego na prostą szpitala.

Jak mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jolanta Bokiej, dyrektor Szpitala w Śremie, udało się jej z funduszy unijnych pozyskać na zakup ambulansu ok. 380 tys. zł. Pieniądze dotarły na konto bankowe lecznicy. – Niestety, ze względu na znaczne zadłużenie placówki i trwające egzekucje komornicze, bank udostępnił te pieniądze komornikowi – tłumaczy nam Jolanta Bokiej. Środki unijne miały zapewnić pokrycie 85 proc. kosztów zakupu nowej karetki.

Chcą ratować tę dotację

– Bardzo zależy nam na kupieniu ambulansu, ponieważ nasza baza transportowa znajduje się w złym stanie i w zakresie transportu medycznego korzystamy z usług podwykonawcy – wyjaśnia dyrektor Bokiej.

Szybkie zrealizowanie inwestycji jest o tyle ważne, że zgodnie z umową środki unijne szpital musi wykorzystać do końca I kwartału br. Co więc robi szpital, by ratować dotację?

Po pierwsze placówka wystąpiła o przesunięcie terminu realizacji zakupu karetki. Po drugie lecznica stara się w sądzie o uwolnienie dotacji z egzekucji komorniczej.

Komornik zapewnił już dyrekcję szpitala, że jest skłonny skierować do sąd odpowiednie pismo, w którym zapewni, że natychmiast po rozstrzygnięciu sprawy uwolni pieniądze dla ZOZ-u.

Jednak sąd – ze względu na konieczność dopełnienia wszelkich procedur prawnych – musi najpierw przesłuchać wszystkich wierzycieli placówki i sprawdzić, czy zgadzają się na takie rozwiązanie. Mimo dobrej woli ze strony komornika i wierzycieli, może to być trudne do wykonania, szczególnie w terminie do końca I kwartału br.

800 wierzycieli

– Problem w tym, że nasza placówka posiada około 800 wierzycieli. Obawiam się, że procedury sądowe związane z ich przesłuchaniem mogą się bardzo przeciągnąć – przyznaje dyrektor. – Jeżeli nie wydamy w odpowiednim terminie środków unijnych, będziemy zobowiązani do ich zwrotu.

Tymczasem zadłużenie Szpitala w Śremie na koniec 2010 r. przekraczało 55 mln zł, w tym zobowiązania wymagalne wynosiły 38 mln zł. Dla porównania – roczny kontrakt lecznicy z NFZ opiewa na kwotę niespełna 32 mln zł.

Jak informuje nas Jolanta Bokiej, szpital jest obecnie po głębokiej restrukturyzacji, dzięki której udało się opanować sytuację związaną z realizacją kontraktów z NFZ. Wcześniej placówka w sposób niekontrolowany generowała ogromne nadwykonania. Brakowało też właściwego nadzoru nad szpitalnymi inwestycjami.

– Obecnie, po restrukturyzacji, szpital mógłby osiągać dodatni wynik finansowy. Niestety, mamy zablokowanych 25 proc. przychodów z kontraktów z NFZ na poczet obciążeń komorniczych – informuje nas Jolanta Bokiej.

Przekształcenie na razie nie wchodzi w grę

Jak wynika z danych udostępnionych nam przez dyrektor SPZOZ Szpital w Śremie, poprzedni kwartał działalności placówki mógłby się zamknąć z wynikiem ponad 1 mln zł na plusie, gdyby nie konieczność obsługi zadłużenia. Jak podkreśla Jolanta Bokiej, konsekwentne prowadzenie procesu restrukturyzacji szpitala nie byłoby możliwe bez ogromnego zaangażowania personelu placówki.

Dyrekcja rozważa obecnie możliwość przekształcenia szpitala w spółkę prawa handlowego. – Będzie to jednak trudne przedsięwzięcie ze względu na ograniczone możliwości finansowe powiatu śremskiego, który nie może sobie pozwolić na przejęcie zadłużenia SPZOZ-u – przyznaje Jolanta Bokiej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.