PARTNER PORTALU
  • BGK

Konstanty Radziwiłł widzi zbieżność swoich działań z postulatami lekarzy

  • PAP/PSZ    5 stycznia 2018 - 12:33
Konstanty Radziwiłł widzi zbieżność swoich działań z postulatami lekarzy
Wciąż brak porozumienia ministra zdrowia z protestującymi lekarzami. (fot. PTWP)

Protestujący postulują znaczący wzrost nakładów na ochronę zdrowia; różnica między nami jest w tym tempie tego wzrostu - stwierdził minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.




  • Minister zdrowia dostrzega zbieżność działań resortu z postulatami lekarzy.
  • Konstanty Radziwiłł chce też większego otwarcia systemu na lekarzy z zagranicy.
  • Szef resortu zdrowia liczy w tej kwestii szczególnie na medyków z Ukrainy i Białorusi.

Na godzinę 17 w dniu 5 stycznia w siedzibie Rzecznika Praw Pacjenta zaplanowano spotkanie ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła z protestującymi rezydentami.

Minister zadklarował, że "będzie rozmawiał z protestującymi".

"Jeszcze raz powtarzam: indywidualnie, jeżeli lekarz nie czuje się na siłach pracować dłużej niż 48 godzin, to nie powinien tego robić i taki lekarz nie powinien podpisywać możliwości zatrudnienia go w czasie dłuższym niż 48 godzin tygodniowo (...). Natomiast jeżeli mówimy o tej akcji wypowiadania opt-outów, czyli akcji niezgody na dłuższą pracę, no to ona ma charakter protestu, który ma konkretne postulaty i o tym będziemy rozmawiać" - zaznaczył Radziwiłł w internetowej telewizji Rzeczpospolita TV.

W ocenie ministra zdrowia "istnieje zbieżność" między postulatami protestujących a działaniami resortu zdrowia. "Podstawowym postulatem jest przecież znaczący wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Różnica między nami jest właśnie w tym tempie" - wyjaśnił.

Czytaj także: Radziwiłł: Sytuacja w służbie zdrowia pod kontrolą

Konstanty Radziwiłł przypomniał, że od 1 stycznia weszła w życie ustawa, na mocy której nakłady na opiekę zdrowotną mają stopniowo rosnąć do 6 proc. PKB w 2025 roku. Dodał, że o takim wzroście nakładów środowiska medyczne "marzyły od niepamiętnych czasów".

Przyznał, że w Polsce "jest za mało lekarzy", dlatego powinniśmy być otwarci na przyjmowanie do pracy lekarzy z innych krajów.

"W Polsce pracuje około tysiąca lekarzy - cudzoziemców, także to nie jest jakaś opcja przyszłościowa. Natomiast myślę, że możemy trochę szerzej otworzyć drzwi dla wysoko wykwalifikowanych ludzi, których w Polsce - jeżeli pan mówi o Ukraińcach - no to przecież pracuje ok. miliona tych osób, prawda? Dobrze byłoby, żeby przyjeżdżały nie tylko opiekunki do dzieci czy robotnicy budowlani, ale także wykwalifikowani ludzie" - podkreślił.

Wyjaśnił, że liczy w tej kwestii na kraje byłego ZSRR - przede wszystkim na Ukrainę i Białoruś. "Proszę pamiętać, że kraje byłego Związku Sowieckiego to są kraje, w których mieszka stosunkowo dużo ludzi pochodzenia polskiego i to też jest jakieś naturalne źródło; wśród nich są lekarze" - powiedział Radziwiłł.

Czytaj również: Rząd ma poważne ograniczenie w sprawie lekarzy

Szef resortu zdrowia dodał, że przygotowywany jest projekt mający ułatwić realizację tego celu. "W skrócie rzecz ujmując będzie to ograniczone prawo wykonywania zawodu dla takiego cudzoziemca, które będzie gwarantowało mu możliwość zatrudnienia tylko w jednym miejscu, w jednym szpitalu. Czyli jak gdyby pod większym nadzorem, większą kontrolą pracodawcy, u którego znajdzie posadę" - zaznaczył Radziwiłł.

Od października Porozumienie Rezydentów OZZL prowadzi protest polegający na wypowiadaniu tzw. klauzul opt-out - umów, w których lekarz zgadza się na wydłużenie czasu pracy powyżej 48 godzin. Takie rozwiązanie pozwala zapewnić w szpitalach całodobową opiekę lekarską. Protestujący domagają się m.in. zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w 2021 r. oraz wzrostu wynagrodzeń pracowników medycznych.

Na początku tygodnia Ministerstwo Zdrowia podało, że klauzulę opt-out wypowiedziało ponad 3,5 tys. lekarzy z 88 tys. medyków pracujących w szpitalach. W czwartek wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko poinformowała, że liczba wypowiedzeń spadła z dnia na dzień z 3572 do 3422. Porozumienie Rezydentów OZZL szacuje, że takich wypowiedzeń jest około 5 tys.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.