Kosztowne leczenie kibiców podczas Euro

Medyczna obsługa rozgrywek Euro 2012 może okazać się poważnym finansowym wyzwaniem dla szpitali. Chodzi nie tylko o trudne rozliczenia hospitalizacji osób spoza Unii Europejskiej. W miastach gospodarzach mistrzostw może nasilić się problem pokrywania kosztów leczenia w ramach migracji polskich pacjentów z różnych województw.
Kosztowne leczenie kibiców podczas Euro
Część placówek w Warszawie wyznaczonych do opieki na tymi, którzy przyjadą zarówno z całej Polski jak i z zagranicy, otrzyma wsparcie ze strony miejskiego samorządu. Jak mówi Rynkowi Zdrowia Paweł Chęciński, zastępca dyrektora Biura Polityki Zdrowotnej Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy - w budżecie miasta zarezerwowano 3 mln 843 tys. zł dla szpitali obsługujących Euro 2012, dla których organem założycielskim jest samorząd Warszawy.

Kłopotliwi nieubezpieczeni

- Szpitale, dla których jesteśmy organem założycielskim - a jest ich 7 wśród zabezpieczających rozgrywki - dostaną pieniądze przeznaczone na sfinansowanie dodatkowej gotowości w dniach rozgrywek. Szpitali, dla których nie jesteśmy organem założycielskim nie możemy wesprzeć, ponieważ nie pozwala nam na to obecny porządek prawny - tłumaczy Paweł Chęciński, który jest także koordynatorem ds. zabezpieczenia medycznego Euro 2012 w Warszawie.

Samorządowe pieniądze placówki będą mogły wydać na opłacenie dodatkowych dyżurów personelu lub np. na leki czy środki opatrunkowe. Nie będą jednak mogły w ramach miejskiego dofinansowania załatać dziury finansowej, która powstanie, gdy np. do szpitala trafią nieubezpieczeni obcokrajowcy (osoby spoza Unii nie mają Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego - EKUZ).

Wsparcie miejskie dostanie np. Szpital Czerniakowski, który ma zabezpieczać strefę kibica, czyli ten obszar, w którym nie można wykluczyć zdarzeń masowych. Stąd też może trafiać do szpitali najwięcej pacjentów nieubezpieczonych.

- Oczywiście widzimy zagrożenia finansowe. Problemy z wyegzekwowaniem należności za świadczenia mogą wystąpić szczególnie jeśli chodzi o pacjentów zza wschodniej granicy. A trzeba pamiętać, że wedle prawa nie możemy odmówić udzielenia pomocy, nawet jeśli ktoś jest nieubezpieczony - wyjaśnia Beata Mastalerz, rzecznik prasowy Szpitala Czerniakowskiego.

Dodaje, że szpital przygotował się na przyjmowanie płatności od osób nieubezpieczonych: - Zainstalowaliśmy nawet terminale na karty płatnicze, gdyby ktoś nie dysponował gotówką.

Jednak warszawskie rozgrywki zabezpieczają nie tylko szpitale miejskie. Dla Stadionu Narodowego szpitalem referencyjnym jest m.in. spółka Bródnowskie Centrum Specjalistyczne. Ponieważ nie jest szpitalem miejskim, nie dostanie wsparcia finansowego od samorządu Warszawy. Jednak lecznica ta nie przewiduje zwiększania swojej gotowości podczas mistrzostw.

Podwyższona gotowość kosztuje

- Nie dostaliśmy żadnych dodatkowych pieniędzy w związku z tym, że jesteśmy szpitalem referencyjnym. Nie podwyższamy gotowości. To kosztuje, a nikt nie chciał za to zapłacić - informuje nas Piotr Gołaszewski, rzecznik prasowy Bródnowskiego Centrum Specjalistycznego.

Jednak zaznacza, że szpital jest przygotowany na przyjęcie nadprogramowych chorych. Uważa, że dodatkowa gotowość nie byłaby potrzebna: - Główny ciężar spadnie na szpitale miejskie, które zabezpieczają strefę kibica. Trzeba też pamiętać, że nie wszyscy chorzy trafią do szpitali. W razie potrzeby pierwsza pomoc będzie też udzielana w strefie kibica i na stadionie.

Zdaniem rzecznika, nieubezpieczeni pacjenci lub chorzy, których rozliczenia mogą być trudne z uwagi na brak międzynarodowych porozumień w tej kwestii, raczej nie będą dodatkowym problemem.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.