Koszyki świadczeń medycznych priorytetem

Praca nad wdrożeniem koszyków świadczeń medycznych oraz dyrektywy transgranicznej to najważniejsze, poza bieżącą działalnością, zadania NFZ w tym roku – poinformowała jego prezes Agnieszka Pachciarz.
Koszyki świadczeń medycznych priorytetem

„Z końcem roku, zgodnie z przepisem przejściowym zawartym w ustawie refundacyjnej, tracą ważność wszystkie koszyki świadczeń, jest ich kilkanaście, obejmują całość świadczeń. Praca nad koszykami i ich implementacja przez płatnika jest więc jednym z kluczowych zagadnień. Liczę na to, że ministerstwo zdrowia uwzględni przynajmniej niektóre propozycje płatnika" - powiedziała Pachciarz podczas panelu poświęconego polityce zdrowotnej w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

W rozmowie z dziennikarzami sprecyzowała, że aby NFZ mógł spokojnie przygotować się do przyszłorocznego kontraktowania, ministerstwo powinno określić zawartość koszyków najpóźniej w czerwcu lub lipcu. Dodała, że sugestie NFZ nie zmieniają zasadniczo zawartości koszyków.

Czytaj też: Rozpoczął się Europejski Kongres Gospodarczy         

„Wnieśliśmy swoje uwagi do ministerstwa odnośnie tego, co można zmienić. Widzimy konieczność zmian np. w zakresie stomatologii - warto poszerzyć opiekę nad dziećmi i osobami w starszym wieku, nie powinien być natomiast taki szeroki koszyk świadczeń dla pozostałej populacji. Inne potrzebna modyfikacja dotyczy domowej opieki długoterminowej" - wyliczała.

Za drugi priorytet uznała wdrożenie przez NFZ dyrektywy unijnej ws. stosowania praw pacjentów w opiece transgranicznej. Polska musi wprowadzić nowe rozwiązania prawne do 25 października tego roku.

Uczestniczący również w dyskusji wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki zapewnił, że jego resort „robi wszystko, żeby zdążyć" i jeśli nic nie zakłóci toczących się prac, powinny dobiec końca w określonym terminie.

Pachciarz przyznała, że nowa ustawa jest potrzebna jak najszybciej, a dyrektywa „wiąże się z dużym ryzykiem dla płatnika".

„Nie jesteśmy w stanie oszacować skutków leczenia naszych pacjentów za granicą. Co do zasady nie będzie to bardzo częste, potrzebna bowiem będzie zgoda płatnika, a po drugie płatnik polski zwróci zagranicznemu podmiotowi tyle, ile płaci polskim świadczeniodawcom, pacjent będzie zaś zobowiązany do pokrycia różnicy" - mówiła.

Mimo to - jak zaznaczyła - koszty leczenia za granicą wykraczają poza umowy NFZ z polskimi świadczeniodawcami i płatnik musi zabezpieczyć na ten cel część budżetu. Nie chciała precyzować, jaką sumę na ten cel przewiduje w przyszłorocznym budżecie.

Według prezes NFZ, w województwach przygranicznych takich przypadków zapewne będzie więcej, niż w centralnej Polsce. Inny problem to realizacja recept za granicą - tu wielkość nakładów jest, jej zdaniem, najtrudniejsza do przewidzenia.

„Problemów jest co niemiara, analizujemy je już prawie rok i czekamy na ustawę. Czy nam się podoba ta dyrektywa, czy nie, musimy ją umiejętnie wdrożyć" - podsumowała.

Pachciarz wskazała też konieczność „uporządkowania rynku świadczeniodawców". Zwróciła uwagę, że w niektórych zakresach świadczeń rynek jest wręcz przesycony, a mimo to kolejne podmioty chcą świadczyć takie usługi.

Z drugiej strony są obszary deficytowe, gdzie oferowanych usług jest za mało, mimo istniejącego zapotrzebowania. Zachęcała właścicieli podmiotów publicznych - samorządy - do podejmowania świadomych decyzji o zakresach oferowanych usług, przy wskazówkach ze strony NFZ.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.