Łączenie ZUS z NFZ

  • Przegląd prasy/PAP/Dziennik Gazeta Prawna
  • 14-11-2011
  • drukuj
Drogi system ściągania pieniędzy od ubezpieczonych trzeba zmienić. Pomysłów jest kilka.
Łączenie ZUS z NFZ
400 mln zł rocznie kosztuje ściągnięcie składki zdrowotnej i przekazanie jej z ZUS do NFZ – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jak sprawić, żeby system był tańszy i bardziej skuteczny? „Połączmy obie instytucje” – mówią nieoficjalnie wpływowi politycy koalicji rządzącej. Jednak poproszeni o oficjalną wypowiedź nabierają wody w usta. Również Ministerstwo Zdrowia, ZUS i NFZ nie chcą komentować tego pomysłu.

Sceptyczni wobec koncepcji fuzji ZUS i NFZ są eksperci, choć nie ukrywają że problem istnieje. System ściągania i administrowania składką zdrowotną jest nie tylko drogi, ale jest też mało skuteczny. ZUS niby przekazuje informację do NFZ o opłacających składkę, tyle że fundusz nie może na bieżąco weryfikować, kto ma jaki tytuł do ubezpieczenia. Tracą na tym pacjenci i szpitale.

„Te instytucje mają odrębne zadania” – tłumaczy prof. Tadeusz Szumlicz z SGH. Podobnego zdania jest Ryszard Petru, przewodniczący RN DI Investors, główny doradca ekonomiczny DemosEuropa. Według specjalistów dużo lepszym rozwiązaniem jest całkowite wyłączenie ZUS z poboru składki zdrowotnej i skierowanie jej bezpośrednio do NFZ. Dla NFZ oznaczałoby to same korzyści: oszczędności i pełny dostęp do informacji o ubezpieczonych.

Jest też trzecia koncepcja – po prostu uznać ją za zwykły podatek. PIT byłby wówczas wyższy, a państwo samo przekazywałoby część wpływów z podatku na zdrowie. Spowodowałoby to zmniejszenie kosztów i biurokracji. Ściąganiem podatku zajmowałyby się urzędy skarbowe, które i tak sprawdzają prawidłowość naliczania składki zdrowotnej – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE