Likwidacja NFZ w opinii zarządzających służbą zdrowia: Problemów jest co najmniej kilka

  • Włodzimierz Kaleta
  • 29-11-2015
  • drukuj
Samorządowcy o likwidacji NFZ i reformie służby zdrowia: „Nikt nic nie wie”.
Likwidacja NFZ w opinii zarządzających służbą zdrowia: Problemów jest co najmniej kilka
Czy działaniami zapowiedzianymi przez PiS da się osiągnąć cel, czyli poprawić służbę zdrowia w Polsce? Dopiero za dwa lata, trzy lata się przekonamy

Z zapowiedzi nowej władzy wynika, że zmiany będą głębokie. Ma nastąpić:

• Podniesienie wydatków na służbę zdrowia z 4,7 do 6 proc. PKB.

• Likwidacja NFZ oraz składki zdrowotnej i powrót do finansowania służby zdrowia z budżetu państwa.

• Zwiększenie liczby lekarzy (szczególnie rodzinnych) i pielęgniarek.

• Utworzenie sieci szpitali, które zapewnią odpowiednią dostępność do wszystkich świadczeń zdrowotnych z uwzględnieniem lokalnej specyfiki, epidemiologii i geografii.

• Przywrócenie opieki lekarskiej i stomatologicznej w szkołach.

• Zmiana ustawy o in vitro, by zapewnić w niej poszanowanie życia.

Problem 1 - niewiele wiadomo

W służbie zdrowia ma być rewolucja, problem w tym, że mimo tych klarownych punktów, na razie nie wiadomo co dokładnie zmiany miałyby oznaczać. – Jak dotąd niczego nie wiemy. Nie znamy założeń reformy. Moglibyśmy dyskutować o zmianach jedynie w oparciu o doniesienia prasowe, a to nie byłoby właściwe. Trudno komentować, chwalić czy krytykować reformę, na temat której nie mamy wystarczającej wiedzy - powiedziała nam Beata Górka, rzecznik prasowy Województwa Lubelskiego. Podobnie odpowiada większość osób przepytanych przez Portalsamorzadowy.pl w województwach. Również wojewodowie opuszczający swoje stanowiska stwierdzili, że nic w tej sprawie nie wiedzą. Odsyłali do swoich następców, którzy dostaną rządowe instrukcje, jak przejąć zarządzanie finansami służby zdrowia.

Problem 2. - brak kadr

Według rządzącej ekipy, środki finansowe na funkcjonowanie służby zdrowia miałby zapewnić resort finansów. Przekazywałby pieniądze urzędom wojewódzkim. Ich oddziały służby zdrowia miałyby kształtować regionalną politykę zdrowotną. Problem w tym, że obecnie są one małe i słabe.

Violetta Fryszke, wojewódzka inspektor ochrony zdrowia w Bydgoszczy uważa, że jedynym wyjściem z tej sytuacji byłoby przeniesienie kadr z dotychczasowych oddziałów NFZ do urzędów wojewódzkich. – Mam nadzieję – stwierdziła – że uda się to opanować organizacyjnie, choć łatwo nie będzie.

Problem 3. - kontrakty NFZ dla prywatnych szpitali i przychodni

Politycy PiS - nie bez powodu - uważają też, że prywatna służba zdrowia przejmuje najlepsze kontrakty od NFZ, a ciężką i  kosztowną pracę pozostawia publicznej służbie zdrowia. Nic więc dziwnego, że reformą niepokoją się przede wszystkim prywatni zarządcy szpitali. Te sprywatyzowane, choćby częściowo, mogą bowiem stracić kontrakty. Ratunkiem dla nich jest reprywatyzacja, ale w wielu przypadkach jest ona niemożliwa. Musiałyby ponadto pracować non profit, czyli bez zysku.

Starosta Adam Myrda z Lubina zdecydował się na sprzedaż lokalnego szpitala giełdowej spółce EMC Instytut Medyczny. Placówka funkcjonuje bardzo dobrze, a pacjenci są zadowoleni. Odwrócić sytuacji się nie da. Kto kupi akcje firmy, która nie poszukuje zysku?

Problemy powstały też w Płocku. Projektem, którym mogą zachwiać zapowiadane zmiany w służbie zdrowia, jest możliwości modernizacji budynku szpitala miejskiego w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (lub hybrydowej formuły PPP - kapitału miejskiego, prywatnego i unijnej dotacji).

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jaka służba zdrowia na badania czekamy po kilka miesięcy ale jasli prywatnie to na tym samym sprzęcie od ręki .

Krzysztof, 2017-04-02 23:48:38 odpowiedz

Dlaczego lekarze w prywatkach płacą podatek od nieruchomości 4zł a zwykły biedak w biznesie 20zł Tak jest w Wałczu czy w całej Polsce jest podobnie?

Podatnik, 2015-12-17 14:42:40 odpowiedz

Do Profesjonalizm: Prywatne tylko za prywatne pieniądze, dokładnie rozdzielone personalnie od publicznych. Pracujesz prywatnie żadnych płatności z publicznej kasy, pracujesz z publicznej kasy żadnej prywatnej kasy. Na ogłupiałych procedurach NFZ-tu żerują spółki kombinatorów lekarskich i firmy farma...ceutyczne a nie pacjenci. Wiele tzw ścieżek proceduralnych nie leczy a przetrzymuje pacjentów w szpitalach celem uzyskania płatności wg drogich procedur. Zamiast leczenia mamy procedury. Wielu jednak lekarzy specjalistów (prawdziwych specjalistów lekarzy) zachowuje jeszcze zdrowy rozsadek i w tym gąszczu próbują pomóc ciężko chorym na nowotwory, zakrzepice czy zatorowości. Ale wiele trudnych przypadków można byłoby uniknąć wczesną diagnozą jak by byli lekarze pierwszego kontaktu a nie lekarze inkasenci 140 zł na rok za pacjenta. Medica curatum ipsum. rozwiń

oczy widzą, 2015-12-07 18:02:44 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE