Lubuskich karetek sporo, ale lekarzy nie

  • Rynek Zdrowia/Gazeta Lubuska
  • 29-01-2012
  • drukuj
Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia w Lubuskiem powinno stacjonować 30 karetek - jest aż 51. Problem jest za to w braku tzw. lekarzy system
Zgodnie z przepisami na 33 tys. mieszkańców powinien przypadać jeden zespół ratownictwa - pisze "Gazeta Lubuska". Powinno być 30 karetek, a jest 51. I to świetnie wyposażonych. - Z GPS-em, urządzeniem do prowadzenia stałego masażu serca i defibrylatorem z możliwością transmisji zapisu EKG do szpitala.

NFZ też dobrze wycenia tego typu usługi. Za utrzymanie zespołu specjalistycznego miesięcznie płaci 120 tys. zł. Na ten rok wojewoda przeznaczył na ratownictwo w Lubuskiem ponad 63 mln zł.

Jednak największym problemem ratownictwa medycznego jest brak tzw. lekarzy systemu. Powinno ich być 4 tys., a jest poniżej tysiąca. Jeśli tak dalej będzie, to w 2020 roku, kiedy zaczną obowiązywać przepisy mówiące o zatrudnianiu tylko specjalistów medycyny ratunkowej, w karetkach nie będzie miał kto jeździć.

Teraz w zespole podstawowym może być lekarz, a w specjalistycznym - musi. Choć specjaliści zarabiają od 60 do 100 zł za godzinę, to ciężko ich namówić do pracy w pogotowiu. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE