Mają sposób na niższe ubezpieczenia lecznic

O utworzeniu Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych rozmawiali w Górażdżach starostowie i dyrektorzy szpitali z trzech województw: opolskiego, śląskiego i dolnośląskiego. Uczestnicy spotkania widzą w nim szansę na obniżenie kosztów ubezpieczenia.
Mają sposób na niższe ubezpieczenia lecznic
Najważniejszy powód, dla którego starostwie chcieliby założyć Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych (TUW) to obniżenie kosztów ubezpieczeń. Starosta Krapkowicki Maciej Sonik, inicjator spotkania w Górażdżach i orędownik utworzenia TUW, który zaszczepił ideę założenia Towarzystwa w Związku Powiatów Polskich powiedział, że dotychczasowa roczna składka ubezpieczeniowa od odpowiedzialności cywilnej za szpital powiatowy w Krapkowicach wynosiła 60 tys. zł za rok. "Oferta na nowe ubezpieczenie od zdarzeń medycznych to prawie 300 tys. zł. To co najmniej o 200 tysięcy złotych za dużo. Te pieniądze mogłyby iść na leczenie" - stwierdził Sonik.

Zdaniem starosty kwotą do przyjęcia przez powiaty i utrzymywane przez nie szpitale byłoby 100 tys. zł rocznie. Potwierdził to również starosta kędzierzyńsko-kozielski Artur Widłak. "A tymczasem kwoty proponowane szpitalowi z mojego terenu przez ubezpieczycieli sięgają miliona złotych za kompleksowy pakiet. To cztery razy więcej, niż dotychczas" - stwierdził Widłak. Dlatego starostowie i dyrektorzy szpitali, choć ubezpieczenie od zdarzeń medycznych nie będzie najprawdopodobniej obowiązkowe, są za utworzeniem TUW.

Zdaniem zwolenników pomysłu na początku do stworzenia TUW potrzebnych byłoby kilkadziesiąt starostw utrzymujących szpitale publiczne i kilkadziesiąt albo więcej szpitali prywatnych. Dlatego w czwartkowych obradach wziął też udział Andrzej Sokołowski, prezes Zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych, które skupia 140 placówek. Jego członkowie o założeniu towarzystwa ubezpieczeniowego rozmawiają od stycznia. "Jestem pewien, że kiedy TUW powstanie, to będzie do niego chciało przystąpić 80 procent szpitali z całego kraju" - dodał Sonik.

Jaki miałby być kapitał założycielski Towarzystwa - tego, jak zaznacza Sokołowski, nie będzie wiadomo póki nie wiadomo, ilu jest chętnych do przystąpienia do inicjatywy. O ostatecznej wysokości składek ubezpieczeniowych jego zdaniem powinny decydować zarówno wielkość szpitala jak i jego szkodowość. Przyczyniłoby się to do poprawy jakości usług medycznych, bo szpitalom zależałoby na jak najmniejszej opłatach. "A to z pewnością spodobałoby się pacjentom, bo przecież każdy z nich wolałby chyba nigdy o żadne odszkodowanie się nie starać" - podsumował Sonik.

Członek zarządu woj. opolskiego Roman Kolek stwierdził, że TUW to nie tylko rozwiązanie służące oszczędzaniu i podnoszeniu jakości usług, ale też inicjatywa, która może się stać alternatywą dla ubezpieczeń zdrowotnych. "Jeśli idea TUW się sprawdzi, to dlaczego nie stworzyć konkurencji dla Narodowego Funduszu Zdrowia" - podsumował Kolek.

Uczestnicy czwartkowego spotkania ustalili, że szpitale lub starostwa zainteresowane przystąpieniem do TUW mają przesyłać swoje deklaracje uczestnictwa do Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.