Marszałek winny kryzysowej sytuacji w szpitalu w Radomiu?

Zagrożone zamknięciem dwa oddziały w szpitalu w Radomiu mają działać także w kwietniu. Nie wiadomo jednak, jaki będzie ich los od maja.
Marszałek winny kryzysowej sytuacji w szpitalu w Radomiu?
Lekarski związek zawodowy rozpoczął kampanię społeczną, w której za trudną sytuację w lecznicy obwinia marszałka województwa/fot. flickr.com/digital cat

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, działający przy Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu, przygotował specjalne banery oraz spoty, które będą emitowane w lokalnych rozgłośniach radiowych.

"Chcemy poinformować mieszkańców o zagrażającej bezpieczeństwu pacjentów dramatycznej sytuacji na oddziałach chorób wewnętrznych i pediatrii oraz o przyczynach kłopotów lecznicy" - powiedział PAP przewodniczący organizacji terenowej OZZL Lekarzy przy Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu, Julian Wróbel. Zaznaczył, że kampania została zrealizowana minimalnym nakładem środków i własnymi siłami organizacji związkowej.

Problemy w szpitalu na Józefowie rozpoczęły się w lutym, kiedy wypowiedzenia złożyli lekarze z oddziałów: dziecięcego i chorób wewnętrznych. Szpital - ze względu na brak kadry - poprosił wojewodę mazowieckiego o zgodę na czasowe zaprzestanie działalności tych oddziałów, od 1 kwietnia do 31 czerwca. Wojewoda nie zgodził się. Lecznica wycofała wniosek o czasowe zamknięcie oddziału dziecięcego, bo udało jej się znaleźć nowych lekarzy.

Jak poinformowała PAP w piątek (27 marca) dyrektor lecznicy Bożenna Pacholczak, jest duża szansa na to, że pediatria będzie działać nie tylko w kwietniu, ale także - dzięki na nowo skompletowanej kadrze - w kolejnych miesiącach.

Gorzej - jak przyznała dyrektorka - jest z interną, gdzie lekarzy do pracy nadal brakuje. Pacholczak zaznaczyła, że medycy zaproponowali ograniczenie oddziału internistycznego do odcinka diabetologiczno-endokrynologicznego. Jak podkreśliła, wiązałoby się to ze zmniejszeniem liczby łóżek z 42 do 30 oraz ograniczeniem kontraktu z NFZ z 4,6 mln do 3,5 mln zł. Według niej, oznaczałoby to ograniczenie miejsc dla chorych z innymi schorzeniami, leczonymi na internie. Istniałoby także ryzyko - jak powiedziała - że ze względu na mniejszą liczbę pacjentów diabetologiczno-endokrynologicznych - szpital mógłby nie zrealizować kontraktu z NFZ.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy za trudną sytuację w Radomiu obciąża marszałka woj. mazowieckiego Adama Struzika, któremu podlega lecznica w Radomiu. W spotach radiowych słychać płacz dzieci, które nie mogą zrozumieć, dlaczego ich bliscy są przewożeni do innych szpitali poza Radom.

Według rzeczniczki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego Marty Milewskiej, trudno w merytoryczny sposób odnieść się do kampanii związków zawodowych. "Przekracza ona nie tylko granice dobrego smaku, ale też przyzwoitości. To próba manipulowania opinią publiczną i dezinformowania jej" - oceniła Milewska. "Zastanawiam się, co na to wszystko lekarze, ze składek których przygotowuje się tego typu ewidentnie polityczne działania. Nota bene organizowane nie po raz pierwszy i znów w przededniu wyborów" - dodała. Według niej personalne uderzanie w marszałka jest o tyle nieuczciwe, że - jak zaznaczyła - to właśnie on od lat zabiega o zwiększenie środków dla wszystkich szpitali na Mazowszu.

W ocenie rzeczniczki lekarze odeszli ze szpitala, bo dostali lepsze pensje w podstawowej opiece medycznej. "Trudno mieć do nich pretensje, że wybrali lepiej płatną i mniej wymagającą pracę w POZ" - przyznała. Milewska zaznaczyła jednak, że szpitala nie stać na dalsze podwyżki, bo już dziś wynagrodzenia lekarzy np. na oddziale chorób wewnętrznych pochłaniają blisko 40 proc. kontraktu z NFZ. Lekarze podkreślali jednak, że to nie o pieniądze chodzi, ale o fatalne warunki, w jakich muszą leczyć pacjentów na internie, m.in. przepełnione sale, dostawki na korytarzach i świetlicy.

Rzeczniczka zaznaczyła, że przez ostatnie tygodnie władze szpitala robiły wszystko, aby mimo odejścia lekarzy, uratować dwa oddziały. "W przypadku oddziału pediatrycznego, wszystko jest już na dobrej drodze. Poszukiwania lekarzy do oddziału internistycznego ciągle trwają" - powiedziała Milewska. "Mamy nadzieję, że to się uda, ponieważ szpital na Józefowie jest atrakcyjnym pracodawcą - średnie zarobki lekarzy w tym szpitalu wynoszą 11 tys. zł" - zaznaczyła.

Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu jest jedną z największych lecznic na południu Mazowsza. Działają tutaj 22 oddziały z 840 łóżkami. Rocznie hospitalizowanych jest 38 tys. pacjentów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

pomimo ze p. Struzik jest lekarzem, to jednak kieruje sie w zyciu samorzadowo poiltycznym zasadami BIZANCJUM tj. jak najwiecej dla siebie i wlasnego otoczenia. Jabby Radom zasposnorowal jemu i jego kregowi jakkis fajny wyjazd zagranicny .bo w koncu zanany jest z tego ze na koszt podatikow w ciagu... ostatnich 20 lat zwedzil kawal swiata - to moze by bylo lepiej rozwiń

and, 2015-03-27 18:08:31 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE