Mazowsze chce zwiększyć liczbę przeszczepów

List intencyjny w sprawie programu Partnerstwo dla Transplantacji, który ma promować ideę przeszczepiania narządów, podpisano w środę w mazowieckim urzędzie wojewódzkim. Mazowsze plasuje się na jednym z ostatnich miejsc pod względem liczby dawców narządów.
Mazowsze chce zwiększyć liczbę przeszczepów

List intencyjny podpisali przedstawiciele wszystkich organów założycielskich mazowieckich szpitali i instytucji ochrony zdrowia. Koordynatorem podpisania listu jest wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.

- Średnio 15 proc. pacjentów chorych na przewlekłą niewydolność narządów umiera co roku z tego powodu, że nie ma narządów do przeszczepu. Rok 2007 był dla polskiej transplantologii zły, przez ostatnie dwa lata staraliśmy się odbudować zaufanie pacjentów do lekarzy. Jeśli transplantacja miała taką zapaść po nieodpowiedzialnych wypowiedziach polityków, to skazaliśmy pewną grupę osób na to, że nie doczekały momentu, kiedy narząd mógł do nich trafić i uratować życie - powiedziała minister zdrowia Ewa Kopacz.

Jak podkreśliła, z badań wynika, iż większość Polaków (53 proc.) gotowa byłaby oddać po śmierci swoje narządy; jeszcze więcej (57 proc.) nie miałoby nic przeciwko temu, by pobrać narządy od ich bliskich.

Zdaniem prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, kluczową sprawą, by poprawić niekorzystne statystyki, jest przełamywanie barier w społeczeństwie.

Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik dodał, że oprócz barier mentalnych są także problemy organizacyjne. Dlatego za niezwykle ważne uznał stworzenie sieci koordynatorów transplantacyjnych w szpitalach - takie rozwiązanie przewiduje program. Koordynatorzy będą odpowiadać za organizację działań zmierzających do pozyskiwania i przeszczepiania narządów. - W szpitalach muszą być ludzie odpowiednio przeszkoleni i zdeterminowani, by się tym zajmować - zaznaczył marszałek.

W Polsce przeszczepia się dwa do trzech razy mniej narządów, w porównaniu do rzeczywistych potrzeb, wielu chorych umiera w oczekiwaniu na przeszczep. Prawie nie wykonuje się przeszczepiania nerek od dawców żywych.

Liczba dokonywanych w Polsce przeszczepów drastycznie spadła od 2007 r. - o ok. 40 proc. W 2009 r. narządy pobrano od 420 dawców zmarłych - wskaźnik wyniósł 11 dawców na 1 mln mieszkańców (w Holandii wskaźnik ten przekroczył 25, a w Anglii 15) i 45 żywych. W woj. mazowieckim narządy pobrano od 43 dawców zmarłych i pięciu żywych. Wskaźnik wyniósł tu dziewięć osób na 1 mln mieszkańców, podczas gdy np. w woj. zachodniopomorskim było 35 osób na 1 mln.

Prof. Wojciech Rowiński, wiceprezes Polskiej Unii Medycyny Transplantacyjnej i krajowy konsultant w dziedzinie transplantologii, mówił, że na ok. 321 potencjalnych dawców na Mazowszu narządy pobiera się jedynie od 43. Tymczasem tylko w zeszłym roku do przeszczepienia nerki lub nerki i trzustki zgłoszonych było 211 osób, narządy przeszczepiono zaś 131; na przeszczep serca czekały 42 osoby, przeszczepiono 11 osobom.

Jak podkreślił prof. Rowiński, cele programu to zwiększenie liczby narządów pobieranych od osób zmarłych, a także zwiększenie liczby przeszczepów nerek od dawców żywych. Aby te cele osiągnąć, niezbędne jest zaangażowanie zarówno władz, jak i środowiska lekarskiego. - Nie do przecenienia jest rola Kościoła, ważne są także edukacja młodzieży i kampanie społeczne - mówił.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE