Minister zdrowia chce dymisji prezes NFZ

Komentatorzy sądzą, że głównym powodem odwołania Agnieszki Pachciarz nie były sprawy merytoryczne. Uważają, że prezes NFZ odegrała rolę kozła ofiarnego. Została wskazana jako osoba odpowiedzialna za kolejki do lekarzy. Na przedstawienie propozycji rozwiązania tego problemu premier dał ministrowi zdrowia czas do wiosny.
Minister zdrowia chce dymisji prezes NFZ

- Nie znam treści wniosku o odwołanie - przyznała w środę (18 grudnia) na konferencji prasowej Agnieszka Pachciarz. Mimo że, jak dodała, we wtorek późnym wieczorem spotkała się z ministrem.

- Powodem dymisji szefowej NFZ jest złe funkcjonowanie weryfikacji osób ubezpieczonych - powiedział minister zdrowia, Bartosz Arłukowicz, wyjaśniając podczas konferencji prasowej powody swojej decyzji o złożeniu wniosku o odwołanie prezes NFZ, Agnieszki Pachciarz.

Za kontraktowanie?

Ale czy rzeczywiście to jest prawdziwym powodem złożenia wniosku o dymisję? Z ostatnich wypowiedzi ministra zdrowia mogłoby jednak wynikać, że jego wniosek do premiera o odwołanie Pachciarz zawiera argumenty merytoryczne. Przypomnijmy, że w piątek (6 grudnia) zapowiedział, że po zakończeniu kontraktowania świadczeń zdrowotnych na 2014 r. kompleksowo oceni pracę prezes NFZ. Pytany przez dziennikarzy, czy przed wymianą w ramach reorganizacji rządu uratowała go deklaracja, że zwolni prezes NFZ, odparł: - Nie złożyłem takiej deklaracji. Po zakończeniu kontraktacji przeprowadzę kompleksową ocenę jej pracy przez ostatnie półtora roku - oświadczył.

W piątek (13 grudnia) NFZ i Ministerstwo Zdrowia poinformowały, że wszystkie oddziały wojewódzkie NFZ uzgodniły ze szpitalami warunki finansowania świadczeń w 2014 r., a we wtorek (17 grudnia) Bartosz Arłukowicz złożył premierowi wniosek o odwołanie Agnieszki Pachciarz.

Skoro więc szef resortu zażądał dymisji, oznacza to, że ocena kontraktowania nie wypadła pozytywnie. Mimo że szefowa NFZ była innego zdania. Wyraziła nawet zadowolenie z ”postawy obu stron - kierujących szpitalami i oddziałami wojewódzkimi Funduszu, dzięki czemu pacjenci mają zapewnioną opiekę w 2014 roku”.

Za złożenie pozwu zapłaciła stanowiskiem?

Jednakże komentatorzy zwracają uwagę na inne zdarzenia, które mogły doprowadzić do jej dymisji. Mówią o odwołaniu mógł przesądzić pozew złożony przez NFZ w sądzie administracyjnym w sprawie ustalenia kwoty budżetowych pieniędzy na osoby nieubezpieczone.

- Pani prezes jest radcą prawnym, stąd może takie zamiłowanie do sądów. Ja zaś jestem lekarzem i główny mój obowiązek to zadbać o bezpieczeństwo pacjentów - szczególnie na przełomie roku - ocenił Arłukowicz.

- To niedopuszczalne, by biurokratyczny organ, taki jak Narodowy Fundusz Zdrowia, pozywał ministerstwo - powiedział to, czego nie mógł powiedzieć minister, Bolesław Piecha.

Senator PiS, były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha, przypomniał w radiowej Jedynce, że 10 lat temu NFZ również pozywał resort zdrowia do sądu administracyjnego i dla rządu SLD to wszystko źle się skończyło. W jego ocenie stała się rzecz niedopuszczalna w demokratycznym państwie. - NFZ, biurokratyczny organ, rozwiązuje resort zdrowia. Minister zdrowia jest bezradny, a po sądach włóczy go własny podwładny. Sam sobie ktoś wyhodował żmiję - skomentował Piecha.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie wiem kto jaką wiedzę ma i czy na sprawiedliwości się zna, a kto wiedzę ma, to niech mi odpowie czemu NFZ sięgnął dna. Regionalny samo rządzący kasę dostaje i w/g uznania szaleje, innemu da ,drugiemu nie, to kto w kraju demokrację kontroluje?

Szpitalny, 2014-12-12 12:55:16 odpowiedz

Pani prezes sobie nie radzi bo jest tylko prawnikiem i nie zna się na niczym. Spytajcie w Uniwersytecie Medycznym co o niej mówią...........

teo, 2014-12-12 11:57:30 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE