Ministerstwo pisze ustawę z Krakowem. Pięść państwa dosięgnie tych, którzy przekraczają normy?

Minister cyfryzacji Anna Streżyńska, w trzeciej części rozmowy z PortalSamorzadowy.pl zdradza, jaki jest jej dalszy plan na trwającą kadencję oraz co z obawami o szkodliwość pól elektromagnetycznych (PEM), na które najwięcej skarg jest w Krakowie, ale także na Śląsku.
Ministerstwo pisze ustawę z Krakowem. Pięść państwa dosięgnie tych, którzy przekraczają normy?
- Nie wyobrażam sobie życia bez technologii mobilnych. Nie może jednak przekraczać pewnych granic - uważa minister cyfryzacji Anna Streżyńska. (Na zdjęciu maszt nadawczy, fot. pixabay)

Chciałbym zapytać o pola elektromagnetyczne. Wydaje mi się, że chce pani odczarować te pola i uważa, że Kraków, rozgłaszając że kupuje urządzenia do ich pomiaru i każąc zgłaszać się poszkodowanym, przesadził. Przynajmniej tak odczytuję pani ostatnie wypowiedzi na ten temat.

Anna Streżyńska, minister cyfryzacji: - To skomplikowana sprawa. Ludzie mają prawo się niepokoić. Technologie radiowe są wokół. Żyjemy w zupie elektromagnetycznej i niemal wszystko wydziela promieniowanie. Każde nowe źródło wystawia nas na dodatkową ekspozycję. Na zewnątrz też jest masa nadajników.

Moim zdaniem Polacy muszą jednak być w tej sprawie dobrze informowani. Musimy też mieć dobrze przygotowaną w tym zakresie służbę kontrolną, która w razie potrzeby sprawdzi, czy nie są przekraczane normy. W Polsce i tak są dużo bardziej rygorystyczne, niż w innych krajach. Nasze normy są 100 razy bardziej restrykcyjne niż w Europie. Jeśli więc nie są przekroczone, możemy czuć się bezpiecznie.

Jeżeli ktoś natomiast przekracza te normy, nad takim przypadkiem powinna wisieć nieuchronna pięść państwa. Uważam, że państwo jest to winne swoim obywatelom.

Co do Krakowa, miasto nie tylko wyraża zaniepokojenie, ale i bierze czynny udział w pisaniu stosownej ustawy. Chodzi o wdrożenie systemów, w tym karnych. Ale powiem też, że środowisko anty-PEM rzeczywiście sieje jednocześnie niepotrzebną panikę. Tym bardziej, że zrobiliśmy badania przesiewowe. Nic nie potwierdza, że tak daleko idące obawy są słuszne.

Kto będzie kontrolował promieniowanie PEM wg nowej ustawy?

- Inspektoraty Ochrony Środowiska. Pewne możliwości ma również UKE. Inspektoraty muszą jednak zostać dofinansowane, by mieć kontrolerów i odpowiednie urządzenia.

Sumarycznie powiem tak - nie wyobrażam sobie życia bez technologii mobilnych. Tym bardziej, że mamy za pasem internet rzeczy, smart city… To wszystko jest oparte o technologie mobilne.

Zatem moc masztów będzie jeszcze wzrastała.

- Nie może jednak przekraczać pewnych granic. Będą obowiązywały normy dla danych technologii. Ustalono je dawno. Oczywiście są kraje, które mają pewne utrudnienia, np. zakaz stawiania urządzeń emitujących w szkołach, czy szpitalach – u nas jednak normy są na tyle rygorystyczne, że nie ma się czego bać.

Kraków twierdzi oczywiście, że są ludzie chorzy na tzw. nadwrażliwość elektromagnetyczną. Właśnie to badamy z Collegium Medicum UJ. Nie jest jednak pewne, czy schorzenia tych ludzi to nie efekt innych czynników, np. smogu albo zwykłej alergii. To, że ktoś ma pokrzywkę na ręce nie oznacza jeszcze, że wywołały ją nadajniki. Możliwych jest wiele przyczyn i trzeba to zbadać.

Collegium Medicum to poważna instytucja, uniwersytecki szpital kliniczny. Można w nim sprawdzić skutecznie, jakie są przyczyny problemów. Eksperci też się włączają w te prace. Zwracają zresztą uwagę, że długoterminowego skutku promieniowania z telefonów komórkowych nie widać. Komórki mamy od ponad 20 lat. Nie są to jedyne źródła pól elektromagnetycznych, jakie nas otaczają. Technologie radiowe są w naszym otoczeniu dłużej i masowych zachorowań nie odnotowano.

Jeżeli jednak ktoś czuje się zaniepokojony, na urządzeniach – to też zapiszemy w ustawie – powinny być informacje, jak wyłączyć źródło promieniowania, np. na noc.

Czyli na wszelki wypadek coś zrobicie, choć to, czy problem występuje rzeczywiście nie jest pewne?

- Ludzie mają prawo czuć się zaniepokojeni i powinni dostać odpowiednią informację. Taki jest nasz obowiązek.

To byłby kolejny projekt ustawy pani ministerstwa. A która rzecz z tych, np. o których rozmawialiśmy, wydaje się dziś dla pani najważniejsza? Co Anna Streżyńska na pewno chciałaby zrobić do 2019 roku, gdy będą kolejne wybory?

- Szkoły i kodowanie w szkołach. Nawet nie ja to po sobie zostawię, tylko mój zastępca Piotr Woźny, który nas niestety opuszcza. To jego dzieło, jego zasługa, on jest autorem koncepcji.

Ja się koncentruję na zagadnieniach informatyzacji państwa. Na projektach, które realizujemy w ministerstwie. I na cyberbezpieczeństwie. To moje dwa tematy. Oczywiście jest też masa pobocznych rzeczy – ustawodawstwo, sprawy związane ze starymi sieciami regionalnymi, infrastrukturą informacji przestrzennej…

Kluczowa jest dla mnie na pewno budowa serca systemu państwowego – systemu z którego inne organy będą korzystać i już powoli korzystają. E-płatności, e-doręczenia, e-skrzynka, platforma integracji usług, wspólna infrastruktura państwa, krajowy węzeł tożsamości. To są rzeczy ważne dla każdego z ministrów. Dla każdego z organów administracji, w tym samorządu. To nas łączy i zapewnia wymianę informacji, a obywatelom sprawne cyfrowe państwo, którego nikt dotąd w Polsce nie zbudował. A ja to zrobię, bo mam znakomity zespół, który patrzy na ten cel tak samo jak ja, doceniając korzyści obywateli z państwa usługowego, wspierającego obywatela i uwalniającego go od niepotrzebnych obciążeń. 

- Żyjemy w zupie elektromagnetycznej i niemal wszystko wydziela promieniowanie - mówi Anna Streżyńska, minister cyfryzacji. (fot.:mc.gov.pl)
- Żyjemy w zupie elektromagnetycznej i niemal wszystko wydziela promieniowanie - mówi Anna Streżyńska, minister cyfryzacji. (fot.:mc.gov.pl)

****

^^^ Pierwszą część wywiadu Rafała Kergera z Anną Streżyńską (o przyszłości dowodów osobistych, serwisie aplikacje.gov.pl, SRP, Źródle i ePUAP) przeczytasz tutaj.

^^^ Drugą część wywiadu Rafała Kergera z Anną Streżyńską (o tym co zostało w ministerstwie po PO i PSL, a co nie, o Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej i drakońskich opłatach za światłowody w drodze) przeczytasz tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

MIŚ!!! Większość samorządowców zachowuje się jak paserzy - większy łup dla inwestora=większa dola. Nie na darmo wrzeszczą.... Chodzi o premie,nagrody =czyli kasę.

obs1248, 2017-03-24 09:11:32 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE