Mysłowice: komornik wszedł do szpitala...

  • Dziennik Zachodni, PP/Rynek Zdrowia
  • 15-09-2010
  • drukuj
Szpitalowi Miejskiemu nr 2 im. dr Tadeusza Boczonia w Mysłowicach firma komornicza zajęła konto na poczet długów wobec wierzycieli.

O należne pieniądze walczą w ten sposób dostawcy leków i centra krwiodawcze. Oni, coraz częściej zgłaszają się do firm zajmujących się obrotem wierzytelnościami, w tym także windykację należności.

Trzecią grupą przedsiębiorców, którym szpitale - jak ten w Mysłowicach - często zalegają są dostawcy mediów. I tak mysłowicki szpital do końca września musi spłacić Zakładowi Energetyki Cieplnej 300 tys. złotych. W innym wypadku szpital może zostać pozbawiony ogrzewania, a zadłużenie zakład odzyska drogą sądowną.

Problem dyrekcja ma nie lada, bowiem komornik zajął 25 proc. przychodów z Narodowego Funduszu Zdrowia. Pozostała suma musi wystarczyć na wypłatę pensji dla pracowników i niepełne składki ZUS-owskie.

– A gdzie leki, krew, usługi laboratoryjne, media? Chorzy nadal dostają posiłki, ale jeżeli nic w kwestii finansowej się nie zmieni, trzeba będzie zacząć oszczędzać i na tym – rozkłada ręce dyrektor szpitala, Narcyz Wojtowicz.

Długi placówki opiewają na ponad 16 mln zł. Z tego 4 mln muszą zostać spłacone od zaraz. Wojtowicz liczy, że pomoże mu w tym miasto.

- W poniedziałek wystąpiłem o zwołanie sesji nadzwyczajnej i zabezpieczanie kwoty niezbędnej do finansowania szpitala. W tym roku ze środków budżetowych na rzecz szpitala zostało przekazanych już blisko 4 mln złotych m.in. na poręczenie kredytu i pokrycie ujemnego wyniku finansowego. Ratunkiem dla szpitala może być utworzenie spółki, która poprowadziłaby szpital, bądź włączenie szpitala do struktur Mysłowickiego Centrum Zdrowia Spółki z o.o – pisze w liście otwartym prezydent Mysłowic, Grzegorz Osyra.

Wojtowicz zapewnia, że ma gotowy program naprawczy i już zaczął go wprowadzać w życie. Na początek udało się zredukować miesięczne koszty o 150 tys. zł, głównie dzięki obniżeniu płac, na które dobrowolnie zgodzili się lekarze (niektórzy o 20 proc.). W planie jest także podnajem sal operacyjnych i wolnych pomieszczeń.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE