PARTNER PORTALU
  • BGK

Na lekarza poczekasz do stycznia

  • Przegląd prasy/PAP/Metro    11 sierpnia 2011 - 08:26
Na lekarza poczekasz do stycznia

Choć mamy dopiero sierpień, w poradniach specjalistycznych nie mają już miejsc dla nowych pacjentów aż do końca roku. W poszukiwaniu pomocy chorzy oblegają ostre dyżury w szpitalach.




– Mamy wojnę z pacjentami. Nie rozumieją, że nie możemy ich zapisać – mówi „Metru” Bożena Grotowicz, dyrektorka szpitala w Bielsku Podlaskim, w którym są 22 poradnie specjalistyczne.

Szpital czeka, czy Fundusz zwróci mu nadlimitowe wydatki. – Jeśli dostaniemy cokolwiek, zaczniemy przyjmować więcej chorych – zapewnia.

W Warszawie w najbardziej prestiżowych szpitalach poradnie też nie mają miejsc dla nowych pacjentów.

– Najgorzej jest w okulistyce. Nie mamy miejsc dla pacjentów, przyjmujemy przewlekle chorych, zapisanych wcześniej i pilnie potrzebujących pomocy. Pacjenci z chorobami oczu oblegają więc ostry dyżur – mówi dr Aleksandra Słabik-Ledóchowska, kierownik poradni specjalistycznej szpitala im. W. Orłowskiego.

O tym, że kolejki do specjalistów będą w tym roku mniejsze, zapewniało Ministerstwo Zdrowia. Miały się skrócić dzięki wyłapywaniu z list chorych na podstawie numerów PESEL osób, które z tym samym skierowaniem zapisują się do kilku lekarzy tej samej specjalności.

System jednak nie działa. Tymczasem NFZ przekonuje, że nakłady na leczenie z roku na rok rosną, tylko szpitale, które zamiast wydawać pieniądze przez cały rok, już na początku roku przyjmują zbyt wielu chorych – pisze „Metro”. Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (3)

  • Czarnooka, 2011-08-11 10:43:11

    można odnieść wrażenie, że niektórzy chcą jeszcze psychicznie dobić tych biednych pacjentów.
  • chory pacjent, 2011-08-11 10:35:13

    Lekarze sa bez sprzetu,komputerów i defibrylatorów !!! To bardzo smutne dla wszystkich pacjentów.Ale cóż,mówi się trudno,przecież wszystko trzeba zrozumie
  • Długonoga, 2011-08-11 09:35:45

    do stycznia to może nie wszędzie trzeba czekać, ale niemal zawsze nawet lekarze rodzinni rejestrują na następny tydzień.