Na Śląsku propagują udzielanie pierwszej pomocy

• 10 tys. plakatów przedstawiających punkt po punkcie, jak należy udzielać pierwszej pomocy, zawiśnie m.in. w szpitalach, przychodniach i izbach przyjęć w woj. śląskim.
• W poniedziałek (22 sierpnia) ruszyła tam kampania mająca przekonać mieszkańców regionu, że nie trzeba się bać pomagać.
Na Śląsku propagują udzielanie pierwszej pomocy
fot.pxabay

Akcję organizują Śląski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) w Katowicach oraz Śląska Izba Lekarska.

"Z danych statystycznych wynika, że tylko co czwarta osoba podejmuje się udzielania pierwszej pomocy w stanach zagrożenia życia. Jesteśmy świadomi, że nie bierze się to z obojętności Polaków, choć pojedyncze takie przykłady pewnie się zdarzają, ale najczęściej ze strachu przed tym, że coś mogą zrobić nie tak" - mówił podczas poniedziałkowej konferencji w Katowicach prezes Okręgowej Rady Lekarskiej dr Jacek Kozakiewicz.

Jednak strach ten - zdaniem wojewódzkiego konsultanta ds. medycyny ratunkowej prof. Krystyna Sosady - jest nieuzasadniony, a udzielona bądź nie w pierwszych minutach po wypadku pomoc - zanim przyjedzie karetka - ma wpływ na życie lub zdrowie poszkodowanego.

"Zawsze trzeba się angażować, nie wolno się bać. Nawet, jeśli coś źle zrobimy, jest to lepsze niż niezrobienie niczego. Oczywiście samo dzwonienie na (numer alarmowy - PAP) 112 to jest udzielanie pierwszej pomocy, ale statystki mówią, że jeżeli świadek zdarzenia podejmie się udzielania pierwszej pomocy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia - uciskania klatki piersiowej, sztucznego oddychania - można uratować, co drugą osobę (poszkodowaną - PAP)" - podkreślił prof. Sosada.

Plakaty, które zawisną m.in. w przychodniach lekarskich, poradniach, oddziałach szpitalnych czy izbach przyjęć mają więc zachęcać mieszkańców regionu do zapoznania się z podstawowymi i obowiązującymi obecnie zasadami udzielania pierwszej pomocy. Dyrektor śląskiego oddziału NFZ Jerzy Szafranowicz wyjaśnił, że w tych miejscach pacjenci często czekają na poradę czy pomoc lekarską, a więc mają chwilę czasu, by zajrzeć do gablot i poczytać.

Plakaty mają prostą, a zarazem czytelną oprawę graficzną. Krok po kroku, w formie algorytmu, jest tam wyjaśnione, jak należy udzielać pierwszej pomocy i co po kolei zrobić - od zapewniania bezpieczeństwa na miejscu zdarzenia i sprawdzenia, czy poszkodowany reaguje, przez m.in. uciskanie środka klatki piersiowej (30 uciśnięć z częstotliwością 100-120 na minutę, na głębokość 5-6 cm) i 2 oddechy metodą usta-usta z zaciśniętym nosem poszkodowanego, użycie defibrylatora, aż po przyjazd zespołu ratownictwa medycznego.

I choć - zdaniem dra Kozakiewicza - przedstawiony na plakatach algorytm nie obejmuje wszystkich przypadków i sytuacji, to opisuje najbardziej podstawowe czynności, które w jego ocenie każdy może bezpiecznie wykonać.

Prof. Sosada zaznaczył ponadto, że nie powinno się mieć obaw o ewentualne kary za niepoprawne czy nieudane udzielenie pierwszej pomocy. Przyznał, że owszem, zdarzały się sprawy sądowe w tej kwestii, ale "nie zdarzyło się, żeby ktoś został pociągnięty do odpowiedzialności". "A za brak pomocy - tak" - dodał. Przypomniał też, że zgodnie z przepisami, nieudzielenie pierwszej pomocy (w opisanych tam sytuacjach) podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Wkrótce w woj. śląskim ma także ruszyć podobna akcja Śląskiej Izby Lekarskiej, m.in. w porozumieniu ze śląskim kuratorem oświaty. W jej ramach plakaty o podobnej treści, choć w nieco innej formie, mają niebawem zawisnąć w szkołach i placówkach edukacyjnych.

Jak podał podczas konferencji naczelnik ds. Służb Mundurowych śląskiego oddziału NFZ Jarosław Madowicz, tylko w pierwszym półroczu 2016 r. w woj. śląskim wyjazdowe zespoły ratownictwa medycznego udzieliły pomocy ok. 185 tys. razy.

W ub.r. liczba ta w woj. śląskim wyniosła prawie 374 tys. Jak wynika z przekazanych przez niego danych, najczęściej ambulanse wyjeżdżały do osób z urazami (ponad 68 tys.), a następnie - z chorobami układu krążenia (np. nagłe zatrzymania krążenia, bóle klatki piersiowej) oraz do pacjentów, którzy stracili przytomność.

Do dyspozycji w woj. śląskim jest łącznie 155 ambulansów - 86 z zespołem ratowniczym oraz 69 zespołów z lekarzem. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE