Negocjacje stomatologów z NFZ

W podkarpackim oddziale NFZ rozpoczęły się negocjacje z dentystami, którzy dotychczas nie podpisali kontraktów na 2011 rok. W efekcie około 800 tys. pacjentów pozbawionych zostało bezpłatnej opieki dentystycznej.
Negocjacje stomatologów z NFZ

W negocjacjach bierze udział około 300 stomatologów, którzy przystąpili dopiero do drugiego konkursu, ogłoszonego 7 stycznia. Do 21 stycznia nadesłano około 300 ofert. Negocjacje potrwają do 18 lutego, a trzy dni później zostaną ogłoszone wyniki. Kontrakty będą obowiązywać jednak dopiero od 1 marca.

Jak wyjaśnił rzecznik NFZ w Rzeszowie Marek Jakubowicz, na razie dentyści podpisują protokoły uzgodnień, po których będą podpisywane kontrakty.

Stomatolodzy wyrazili chęć podpisania kontraktów, mimo że Fundusz nie podniósł stawki za punkt, która nadal wynosi 1,02 zł. Właśnie zbyt niska cena - zdaniem dentystów - była powodem, dla którego nie podpisano kontraktów w pierwszym terminie, jeszcze pod koniec ub. roku.

"Mamy zobowiązania wobec pacjentów, którzy są pozbawieni bezpłatnej opieki dentystycznej. Dalsze przeciąganie takiej sytuacji jest ze szkodą dla nich i dla nas. Jak widać, Fundusz stawia na ilość, a nie na jakość" - powiedziała w czwartek Agata Jakiel z Podkarpackiego oddziału Związku Lekarzy Dentystów w Krośnie.

Tymczasem Jakubowicz zauważył, że dentyści chcą większych stawek, uważając, iż procedury są niedoszacowane. Jednak nie oferują większej liczby procedur.

"To, co dla lekarzy stomatologów jest tak oczywiste, czyli wynegocjowanie jak najwyższej ceny za świadczenie, musi być korygowane analizą Funduszu, który reprezentuje interesy ubezpieczonych. Nie jest obojętne pacjentom, ile świadczeń otrzymają. Wyższe ceny jednostkowe, tak jak chcą lekarze, skutkują mniejszą liczbą zakontraktowanych świadczeń. Fundusz musi bronić interesu pacjentów" - zaznaczył rzecznik NFZ.

W pierwszym konkursie zakontraktowano 506 gabinetów. Umów nie podpisali głównie lekarze z Podkarpackiego oddziału Związku Lekarzy Dentystów w Krośnie. Stomatolodzy tłumaczyli wówczas, że Fundusz od trzech lat nie podniósł wartości punktu świadczenia z 1,02 zł. Podkreślali, że przy takiej stawce za tzw. zaopatrzenie bolącego zęba otrzymuje się 8 zł, a za wyrwanie, czyli zabieg chirurgiczny, 20 zł. Ich zdaniem, nie pokrywa to nawet rosnących kosztów.

Na skutek niepodpisania kontraktów w pierwszym terminie, największe trudności z dostępem do dentysty mają mieszkańcy powiatu mieleckiego, niżańskiego, strzyżowskiego, przemyskiego, leżajskiego oraz częściowo krośnieńskiego i jasielskiego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

To są jeszcze stomatolodzy w publicznych przychodniach? Może nawet szkolnych? Moje zęby są innego zdania.

czarny, 2011-02-10 16:36:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE