Nie ma porozumienia lekarzy z premierem

Nie ma szans na podniesienie stawki za świadczenia w 2011 r. - powiedział premier Donald Tusk po wtorkowym spotkaniu z lekarzami Porozumienia Zielonogórskiego. Od tego lekarze rodzinni uzależniają podpisanie kontraktów z NFZ.
Nie ma porozumienia lekarzy z premierem

Dalszy ciąg rozmów po południu w MZ. W rozmowach w kancelarii premiera uczestniczyła także minister zdrowia Ewa Kopacz.

- Ja nie ukrywałem, że nie wchodzi w rachubę podwyższenie tzw. stawki kapitacyjnej i że rok 2011 (...), szczególnie wtedy, kiedy szukamy wszędzie oszczędności - także często w kieszeniach obywateli - i że w tym przypadku podwyżka dla grupy zawodowej, która nie jest w najgorszej sytuacji, delikatnie powiem, nie miałaby jakiegoś szczególnego uzasadnienia - powiedział na konferencji po posiedzeniu rządu Tusk, odnosząc się do rozmów z PZ.

- Ustaliliśmy, że będziemy szukali takiego wyjścia z sytuacji, które nie będzie dokuczliwe dla pacjentów, a więc wszystko wskazuje, że dziś, najpóźniej jutro, wspólny komunikat będzie możliwy i nie będzie jakichś problemów z dostępnością do lekarzy rodzinnych w styczniu  - dodał premier.

Prezes Federacji PZ Jacek Krajewski poinformował po spotkaniu, że nastąpiło zbliżenie stanowisk Ministerstwa Zdrowia i PZ. Według Krajewskiego premier zapowiedział, że w przyszłym roku grupa lekarzy rodzinnych będzie traktowana priorytetowo, jeśli chodzi o zwiększenie przeznaczanych na nią środków.

- Uważamy, że deklaracja ze strony premiera jest do rozważenia i będziemy się zastanawiać, czy jest ona na tyle wiarygodna i na tyle wystarczająca, żeby od akcji odstąpić - powiedział prezes PZ. - Na tę chwilę nie można jeszcze powiedzieć, że sprawa jest załatwiona. Trwa uzgadnianie szczegółów, i trudno mi powiedzieć, jakie będzie nasze zdanie, jeśli chodzi o 3 stycznia - podkreślił.

Niepodpisanie przez lekarzy PZ do końca grudnia kontraktów z Funduszem oznacza, że od nowego roku pacjenci nie będą mogli korzystać z porad w ich gabinetach w ramach ubezpieczenia w NFZ.

Krajewski poinformował też, że jeszcze we wtorek, ok. godz. 16 w Ministerstwie Zdrowia odbędzie się spotkanie, podczas którego ma zostać omówiona m.in. kwestia dodatkowej sprawozdawczości. Dodał, że PZ i MZ po rozmowach, prawdopodobnie w środę, wydadzą wspólny komunikat.

Jak powiedział Krajewski, podczas spotkania z premierem PZ argumentowało, że bez podniesienia stawki za świadczenia ich jakość będzie spadać.

PZ domaga się wzrostu o 72 grosze tzw. stawki kapitacyjnej (środków wypłacanych przez NFZ za udzielenie porady lekarskiej pacjentowi) za świadczenie wykonane przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Obecnie stawka wynosi 8 zł.

NFZ podkreśla, że nie ma pieniędzy na taką podwyżkę. Kontrakty muszą zostać podpisane do końca grudnia, w przeciwnym razie pacjenci nie będą mogli korzystać w ramach ubezpieczenia w NFZ z porad medyków należących do PZ, które zrzesza ponad 14 tys. lekarzy. NFZ zapowiada, że tym lekarzom, którzy nie podpiszą kontraktu, zostaną wypowiedziane umowy na wypisywanie recept leków refundowanych.

PZ żądanie podwyższenia stawki za świadczenie argumentuje m.in. tym, że zgodnie z zarządzeniem prezesa NFZ (wydanym na podstawie rozporządzenia MZ), od stycznia 2011 r. lekarze podstawowej opieki zdrowotnej mają przekazywać bardziej szczegółowe dane dotyczące niektórych świadczeń zdrowotnych. Do tej pory były to dane zbiorcze, teraz mają zawierać szczegółowe dane dotyczące niektórych grup pacjentów - dzieci i młodzieży. Dane będą dotyczyły m.in. liczby wizyt domowych lekarzy i pielęgniarek oraz obowiązkowych szczepień. Świadczenia te stanowią 5 proc. z 1,35 mln świadczeń udzielanych w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE