PARTNER PORTALU
  • BGK

Niebezpieczne długi szpitali samorządowych

  • pt    29 sierpnia 2016 - 08:57
 Niebezpieczne długi szpitali samorządowych
Brak systemowej regulacji podaży usług medycznych doprowadził do zbyt dużej ilości łóżek szpitalnych (fot.fotolia)

• W szpitalach samorządowych funkcjonuje przeświadczenie, że zaciągnięte długi zostaną ostatecznie spłacone przez organ prowadzący – uważa Andrzej Sośnierz.
• Same podwyżki dla pielęgniarek oraz skutki podniesienia stopy wolnej od podatku do 8 tys. zł spowodują, iż w budżecie NFZ zabraknie ok. 2 mld zł. W sytuacji zwiększonego niedoboru środków szpitale samorządowe będą w najtrudniejszej pozycji.




Najwyższa Izba Kontroli zorganizowała debatę poświęconą sytuacji szpitali samorządowych w Polsce. Kontrolerzy razem z ekspertami poszukiwali odpowiedzi na pytanie: Dlaczego szpitale mimo trwających latami reform wciąż potrzebują pomocy finansowej? Mowa o zobowiązaniach liczonych w miliardach złotych.

Punktem wyjścia do dyskusji stały się wstępne wyniki przeprowadzonej przez Izbę kontroli restrukturyzacji wybranych samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej korzystających z pomocy ze środków publicznych.

Czy szpitale mogą funkcjonować bez długów?

Andrzej Sośnierz, prezes NFZ w latach 2006-2007, zwrócił uwagę, że część szpitali zawsze będzie zadłużona.

- Przyczyny tego stanu są zróżnicowane i dlatego nie ma prostych i łatwych rozwiązań. Dodatkowo w szpitalach samorządowych funkcjonuje przeświadczenie, że zaciągnięte długi zostaną ostatecznie spłacone przez organ prowadzący. A lokalny szpital pełni nie tylko rolę medyczną, ale również ekonomiczno-społeczną. To często największy pracodawca w okolicy, co nakłada na osoby nim zarządzające dodatkowe zobowiązania – mówił Sośnierz.

Jego zdaniem w tej niejasnej sytuacji najlepiej radzą sobie menedżerowie wykazujący się nie tyle kompetencjami, ile sprytem.

Sośnierz wskazał wręcz na mechanizmy prowadzące do celowego zadłużania szpitala, by możliwe było zarabianie na zarządzaniu długiem. Pytanie o powszechność tego procederu pozostaje otwarte.

Zdaniem Agnieszki Pachciarz, szefowej NFZ w latach 2012-2013 minęły już czasy, gdy szpitale były przeświadczone o dopuszczalności zadłużania się.

- Brak systemowej regulacji podaży usług medycznych doprowadził do zbyt dużej ilości łóżek szpitalnych, a co za tym idzie zjawiska tzw. „nadhospitalizacji”. Z drugiej strony szpitale ratują niedomagania innych podmiotów leczniczych, dlatego leczy się w nich pacjentów, którym mógłby pomoc specjalista w poradni. W tej sytuacji potrzeba profesjonalnego i efektywnego zarządzania, tymczasem wymagania ustawowe stawiane kandydatom na dyrektorów szpitali są zbyt niskie – oceniała.

Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich i były Podsekretarz Stanu w MAiC, bronił dyrektorów szpitali, podkreślając, że nie można z nich robić jedynych sprawców zadłużenia.
- Wymagania zarządcze można oczywiście podnieść i jest na to prosty sposób. Wystarczy postawić kandydatom na dyrektorów wymóg ukończenia studiów związanych z zarządzaniem w służbie zdrowia - dodał.

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, Zastępca Przewodniczącego Rady NFZ, wróciła do myśli, że dług jest naturalną cechą sektora ochrony zdrowia. Zawsze będziemy w nim mieli nadwyżkę popytu nad podażą. Nawet najbogatsze kraje borykają się z tym problemem. Gałązka-Sobotka zgodziła się też z Sośnierzem, przyznając, że w systemie ochrony zdrowia funkcjonuje myślenie o finansowej odpowiedzialności podmiotu właścicielskiego, co sprzyja decyzji o zadłużaniu się.

Zdaniem Małgorzaty Gałązki-Sobotki zastępcy przewodniczącego Rady NFZ największym problemem w zarządzaniu szpitalami jest jednak brak wizji i strategii państwa dla całego systemu oraz brak mapowania potrzeb w skali kraju.
- Czy można w takiej sytuacji zarządzać skutecznie pojedynczym podmiotem? – pytała retorycznie.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.