NIK zbadał jak działa system szczepień w Polsce

Obowiązujący w Polsce system szczepień obowiązkowych jest bezpieczny i działa sprawnie – oceniła NIK w opublikowanym w piątek raporcie. Izba wskazała jednocześnie, że katalog szczepień powinien być rozszerzony i unowocześniony.
NIK zbadał jak działa system szczepień w Polsce
W raporcie NIK wskazano, że od 1 stycznia 2017 r. obowiązek finansowania zakupu szczepionek do realizacji programu szczepień obowiązkowych przejdzie z Ministerstwa Zdrowia do NFZ. (fot.:pixabay.com)

Najwyższa Izba Kontroli przypomniała, że od kilku lat popularność zyskuje tendencja do unikania szczepień. Wyszczepialność nadal jest jednak wysoka. NIK ocenia, że liczba osób uchylających się od obowiązku szczepień nie zagraża bezpieczeństwu epidemiologicznemu; wymaga jednak stałego monitorowania.

Szczepienia ochronne, jak podkreślono w raporcie NIK, są najskuteczniejszą znaną profilaktyką chorób zakaźnych, kształtują także odporność całej populacji, zapewniając ochronę również tym osobom, które nie mogły zostać zaszczepione.

Dlatego, jak wskazuje Izba, bardzo ważne wydaje się utrzymanie obowiązkowego systemu szczepień. Dla większości chorób przyjmuje się, że odporność populacyjną osiąga się przy zaszczepieniu co najmniej ok. 95 proc. populacji. W Polsce odsetek osób zaszczepionych na choroby zakaźne objęte obowiązkiem szczepień jest obecnie wystarczającym zabezpieczeniem przed szerzeniem się chorób zakaźnych - wskazuje NIK.

NIK podała, że od kilku lat obserwujemy niebezpieczną tendencję spadku liczby szczepień. W latach 2011- 2014 liczba osób uchylających się od obowiązkowych szczepień wzrosła ponad dwukrotnie: z ok. 5 tys. do ponad 12 tys. osób. Według wstępnych szacunków Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny w 2015 r. nie zaszczepiono 16,7 tys. dzieci.

Izba zwraca uwagę, że dane Państwowej Inspekcji Sanitarnej i NIZP-PZH o uchylających się od obowiązkowych szczepień mogą być niekompletne, bo lekarze nie zawsze przekazują takie dane. Dane dotyczące uchylających się od szczepień mogą też nie uwzględniać dzieci, które na dłużej wyjeżdżają razem z rodzicami za granicę.

NIK zwraca uwagę że zdaniem NIZP-PZH, sugestie o konieczności i możliwości ograniczenia szczepień ze względu na spadającą liczbę zachorowań są niesłuszne, zmniejszenie zapadalności na część chorób jest bowiem konsekwencją wdrożenia obowiązkowego systemu szczepień. Istnieje ryzyko i prawdopodobieństwo, że przerwanie tego łańcucha mogłoby doprowadzić do powrotu zachorowań (np. w Szwecji, Japonii i Wlk. Brytanii zaobserwowano powrót krztuśca).

Minister Zdrowia prawidłowo przeprowadzał zakupy szczepionek do programu szczepień ochronnych ze środków budżetowych - uważa Izba. Zwraca jednak uwagę, że system ten w dużej mierze finansowany jest przez rodziców.

Co roku około 60 proc. dzieci (do 18 miesiąca życia) szczepionych jest przeciwko: błonicy, tężcowi, krztuścowi, poliomyelitis i haemophilus influenzae typu b przy zastosowaniu nowoczesnych szczepionek wysoko skojarzonych, tzw. 5w1 lub 6w1. Zakupy te finansowane są przez rodziców, rezygnujących ze szczepionek kupowanych przez ministra zdrowia, wymagających większej liczby wkłuć: w schemacie szczepień do drugiego roku życia w przypadku szczepionek ministerialnych jest 14 wkłuć, a 5w1 jest 7 wkłuć, w przypadku 6w1 - 5 wkłuć.

Jak sygnalizuje NIK, dzięki takiej postawie rodziców, planując zakup szczepionek na kolejne lata Ministerstwo Zdrowia nie musi uwzględniać wszystkich dzieci podlegających obowiązkowym szczepieniom, prognozując że część z nich, podobnie jak co roku, zdecyduje się na indywidualny zakup szczepionek wysoko skojarzonych. W raporcie wskazano, że stanowi to istotne odciążenie budżetu państwa. Zaznaczono jednak, że gwarancję wykonania bezpłatnego szczepienia, preparatami kupionymi przez ministerstwo w ramach systemu szczepień ochronnych miało każde dziecko.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wszystko było by extra gdyby tylko gigantyczne zyski koncernów farmaceutycznych nie przesłaniały zdrowia i korzyści zwykłego zjadacza chleba. To na nas próbuje się od (lat 50-tych) różnego rodzaju specyfiki. TO WTEDY UZNANO, IŻ ŻYWY CZŁOWIEK MOŻE BYĆ PODDANY EKSPERYMENTOM A ICH REZULTATY MOGĄ BYĆ F...AŁSZOWANE! rozwiń

glaertes, 2016-04-11 19:32:45 odpowiedz

Do Karolka: Jeżeli "szumem wokół NOP-ów" nazywasz dzieci zmarłe, cierpiące z powodu powikłań na różne nieodwracalne choroby i dolegliwości, to gratulacje! Polska potrzebuje dobrej zmiany i to się już dzieje. Bankom odebrano prawo do wystawiania Bankowego Tytułu Egzekucyjnego, bo odbierał l...udziom prawo do procesu sądowego, nawet w razie chamówy odwalanej przez co niektórych, chciwych do tego finansistów. Przez wiele lat TK uważał, że to OK, a tu nagle zmienia zdanie! Zniesienie BTE to dobry kierunek, bo Polska nie potrzebuje prawa dającego wolną rękę Judaszom (a tacy w każdej branży się znajdą), którzy żerują bezkarnie na społeczeństwie - potrzeba odpowiedzialnego prawa i odpowiedzialnego społecznie biznesu. Trzeba obnażać i tępić "targowiczan", którzy próbują w imię zarobienia paru dudków uniknąć wszelkiej możliwej odpowiedzialności, w jakiejkolwiek branży by nie byli. Przepisy prawa powinny być uczciwie skonstruowane także, jeżeli chodzi o dochodzenie odszkodowań za szkody powstałe w procesie szczepień. Nie po to, żeby komuś "było wygodnie", ale w imię elementarnej sprawiedliwości. Jak czytam sponsorowane wpisy to uważam, że w razie celowego wprowadzania w błąd ludzi także powinno zastosować się prawo karne. Jakiś pismak zgarnie 10 gr. za posta i nie interesuje go, że komuś może wyrządzić szkodę swoją "dobrze wykonaną pracą". Przykłady można mnożyć, ale ważniejsze jest to, że dobra zmiana idzie dużymi krokami! rozwiń

Precz z cynizmem, 2016-04-11 11:43:15 odpowiedz

Do Karolka: zgadzam się z Precz zcynizmem. W Polsce tworzono prawę na komuszą modlę. Kiedyś prawo chroniło komuchów, a teraz korporacje i banki. Zgadzam się też, że nie o teorie spiskowe tu chodzi, ale o jasny system odpowiedzialności za wadliwe produkty lub niedopatrzenie procedur. A agencje PR nie... mogą być traktowane jako wiarygodny dostawca informacji, dlatego że przekazują dokładnie to co chce zleceniodawca i to za szmal. Warto więc korzystać ze sprawdzonych źródeł. Mi podoba się strona Stopnop.pl, może inny punkt widzenia, ale dużo rzetelnej wiedzy. rozwiń

Polak, 2016-04-11 11:20:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE