Nowczesna: Kolejne gminy zbierają podpisy za dofinansowaniem in vitro

• Nowoczesna zachęca samorządowców do dofinansowania in vitro.
• Zdaniem działaczy tej partii problemem dla samorządów może być jednak m.in. brak wsparcia rządu i ministerstwa zdrowia dla programu in vitro.
• Przekonują, że naprotechnologia nie może być traktowana jako rozwiązanie problemu bezpłodności.
Nowczesna: Kolejne gminy zbierają podpisy za dofinansowaniem in vitro
Program refundacji in vitro wprowadzony przez poprzedni rząd obowiązywał do końca czerwca. (fot.pixabay)

Ministerstwo zdrowia podkreśla, że nowy program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce zakłada rozwój leczenia niepłodności wszystkimi innymi dostępnymi metodami terapeutycznymi niż zapłodnienie in vitro, a nie jedynie działaniami określanymi jako naprotechnologia.

Na środowym (24 sierpnia) briefingu w Sejmie poseł Nowoczesnej Michał Stasiński zachęcał samorządowców, by decydowali się na dofinansowanie procedury in vitro. Jak mówił, w kilkunastu miastach lokalne struktury Nowoczesnej pomagają w zbiórce podpisów pod projektami uchwał w sprawie finansowania in vitro.

"Zaczęliśmy w Bydgoszczy, dołączył Toruń, Inowrocław, Rzeszów, Łowicz, Szczecin, Ostrów Wielkopolski, Płock, Lublin, Polkowice, Głogów, Białystok, Gdańsk, Gdynia, Poznań, Kalisz, Drzewica" - wymieniał Stasiński. "Tych miast jest coraz więcej, ale są też mniejsze miejscowości, małe gminy" - dodał.

Czytaj też:Chcą by Szczecin wspierał zabiegi in vitro

Według Stasińskiego problemem dla samorządów może być jednak nie tylko brak wsparcia rządu i ministerstwa zdrowia dla programu in vitro. Przekonywał, że naprotechnologia nie może być traktowana jako rozwiązanie problemu bezpłodności par.

Zapewnił, że wspierane przez Nowoczesną projekty są "proobywatelskie i ponadpartyjne". "Nie walczymy z PO, liczymy na wsparcie radnych Platformy, prezydentów miast z PO, radnych niezrzeszonych (...) Poparcie dla tych projektów przychodzi z bardzo wielu różnych stron, bo jest wielka rzesza ludzi, którzy chcą mieć dzieci" - mówił Stasiński.

"W odpowiedzi na decyzje ministra Radziwiłła, która niestety z punktu widzenia merytoryki sytuuje się na poziomie +trzech zdrowasiek do pieca+ ze znanej lektury Bolesława Prusa, odpowiadamy: niech Polska samorządowa wesprze tych, którzy chcą mieć dziecko" - dodał poseł N.

Program refundacji in vitro wprowadzony przez poprzedni rząd obowiązywał do końca czerwca. Decyzję o unieważnieniu jego kolejnej edycji, wkrótce po objęciu urzędu, podjął minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Poproszone o komentarz ministerstwo zdrowia podkreśliło, że nowy program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego, przedstawiony przez ministra zdrowia, zakłada rozwój leczenia niepłodności wszystkimi innymi dostępnymi metodami terapeutycznymi niż zapłodnienie in vitro, a nie jedynie działaniami określanymi jako naprotechnologia.

W ramach programu zostanie zapewniony rozwój leczenia chirurgicznego oraz farmakologicznego, a także wsparcie psychologiczne - zaznaczono.

Jak podkreślono, zarzuty, jakoby Agencja Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji nie posłużyła się dowodami naukowymi przy ocenie tego programu są nieuzasadnione, bo do oceny metod terapeutycznych stosowanych w ramach programu wykorzystane zostały publikacje z najwyższego poziomu hierarchii dowodów naukowych.

Opinia Agencji powstała w oparciu o raport analityczny; analiza została oparta o najnowsze wytyczne i rekomendacje kliniczne z tej dziedziny; uwzględniono również wytyczne Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Ostatecznie do analizy włączono 19 wytycznych i rekomendacji klinicznych.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Co za Pacany i IDIOTY ,wcześniej dupczyli się na potęgę zabezpieczajac sie czym tylko się dało ,a teraz sie dzieci zachciało i (...) blada ,nie można inaczej niz tylko chirurgicznie ,niewydolne bezpołodne paholiki

jebactakich pacanów, 2016-08-26 14:35:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE