O 10 proc. mniej poradni w regionie

Ponad 200 specjalistycznych poradni w woj. pomorskim od 1 lipca przestanie przyjmować pacjentów. Pomorski oddział NFZ nie przedłużył z nimi umowy na świadczenie usług na kolejne trzy lata. W konkursie brało udział ok. dwóch tys. podmiotów.
O 10 proc. mniej poradni w regionie

Tylko w Trójmieście od 1 lipca przestanie przyjmować pacjentów kilkadziesiąt poradni specjalistycznych. W Gdańsku kontraktu nie przedłużono np. z jedynym na Pomorzu pogotowiem okulistycznym.

Rzecznik prasowy gdańskiego oddziału NFZ powiedział we wtorek, że Pomorskie jako pierwsze i jedyne województwo w kraju przeprowadziło konkurs na poradnie specjalistyczne wg nowych zasad promujących najlepszych świadczeniodawców. - O powodzeniu poradni w konkursie w 70 proc. decydowała fachowość pracujących specjalistów i jakość sprzętu; pozostałe 30 proc. to proponowana cena usług - dodał.

- To nieprawda, że o przedłużeniu kontraktu decydowała jakość sprzętu i kwalifikacje personelu - uważa Dyrektor Centrum Zdrowia Eter Med w Gdańsku, Andrzej Lato. Jego zdaniem głównym kryterium była cena i wygrały poradnie, które zaproponowały najtańsze świadczenia.

Poinformował, że w Eter Medzie kontrakt straciły poradnie: okulistyczna, gastroskopii i USG metodą Dopplera. Rocznie przyjmowały one ok. 5 tys. pacjentów.

Poradnie, które nie otrzymały kontraktu, odwołały się od decyzji NFZ. Do końca miesiąca fundusz musi się do nich ustosunkować. Szymański powiedział, że "niewykluczone jest przeprowadzenie postępowania uzupełniającego i przedłużenie kontraktu np. z jedyną poradnią onkologiczną w Miastku oraz poradnią hematologiczną w Słupsku". Poinformował, że w przeciwnym wypadku pacjenci obu placówek musieliby jeździć do lekarza do innych miast.

Zastępca przewodniczącego Rady Pomorskiego Oddziału NFZ, Ryszard Dubiela, powiedział PAP, że "jeżeli Fundusz nie uwzględni odwołań, to Rada zwróci się do prezesa NFZ o uchylenie decyzji, a do minister zdrowia o przeprowadzenie kontroli w NFZ w Gdańsku".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Skasować te NFZ-y. Niech przyznają się ile naszych składek pochłania ich "działanie w naszym imieniu" i "dbanie o nasze dobro". Moim skromnym zdaniem około 25%. Pacjent się martwi czy go przjmą czy nie, na operacje czeka miesiącami, na specjalistę też miesiącami. ...A oni co miesiąc dostają pieniązki za "cieżką pracę". To skandal!
rozwiń

Ela, 2010-06-30 13:35:59 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE