Pacjenci będą kontrolować świadczeniodawców

Zbiorcze dane na temat tego, ile osób w Polsce pobrało dane dostępowe Zintegrowanego Informatora Pacjenta, Centrala NFZ przedstawi za tydzień. Według naszych, szacunkowych obliczeń (na podstawie informacji z oddziałów NFZ) w pierwszych dniach funkcjonowania ZIP po login i hasło do placówek NFZ mogło zgłosić się kilka tysięcy pacjentów.
Pacjenci będą kontrolować świadczeniodawców

Możemy jednak zapewnić, że Zintegrowany Informator Pacjenta (ZIP) zadziałał. Nasz dziennikarz jest jedną z niewielu jeszcze osób, które zalogowały się w systemie NFZ. Teraz musi poczekać 24 godziny na uaktywnienie (pojawienie się konkretnych informacji) osobistego konta.

- W Delegaturze NFZ stawiłem się o 8 rano. Przede mną kilkanaście osób. Prawie wszyscy chcieli dostać Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), jak to zwykle przed urlopem. Do obsługi tych, którzy przyszli po login i hasło umożliwiające korzystanie z ZIP wydzielono dwa pokoje, ale zainteresowanych nie było - opowiada dziennikarz portalu rynekzdrowia.pl. Wydruk z poufnym hasłem i loginem otrzymał we wtorek (2 lipca) o 8.31.

Czytaj też: Pacjenci sprawdzą koszty leczenia

- Potem jeszcze kilkanaście minut zajęła mi wymagana zmiana hasła na właściwe, ostateczne oraz kilkakrotne potwierdzanie wprowadzonych danych. Od środy (3 lipca) mam mieć wgląd do indywidualnego konta on-line z każdego komputera podłączonego do internetu - dodaje.

Na marginesie kwestii bezpieczeństwa warto też zauważyć, że ZIP opiniował Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Według zapewnień prezes NFZ Agnieszki Pachciarz dane w ZIP nie będą zawierały informacji mogących zidentyfikować pacjenta. Ponadto - jak zapewniono nas - w każdej chwili można zlikwidować osobiste konto.

Z systemu mogą korzystać osoby ubezpieczone, nieubezpieczone uprawnione do świadczeń, nieubezpieczone, ale mające prawo do świadczeń w przeszłości oraz osoby ubezpieczające się dobrowolnie. Wszystkie muszą mieć jednak skończone 18 lat.

Wyjaśnijmy również, że rejestracji w ZIP posiadacz hasła i loginu możne dokonać za pośrednictwem uruchomionego niedawno portalu pacjenta https://zip.nfz.gov.pl/ap-portal/

Błędy można wyeliminować

NFZ obiecuje, że w ogólnopolskim serwisie pacjent będzie miał dostęp do informacji o udzielonych świadczeniach zdrowotnych od 2008 r. (baza zawiera miliardy danych) oraz kwocie środków publicznych wydanej na sfinansowanie jego leczenia.

Będzie miał też możliwość sprawdzenia: swojego aktualnego statusu ubezpieczenia (zielony/czerwony ekran w systemie eWUŚ), deklaracji złożonych w podstawowej opiece zdrowotnej, zrealizowanych recept refundowanych i wysokość ich refundacji, udzielonych świadczeń medycznych i wysokość ich refundacji, wizyt i pobytów w placówkach lecznictwa szpitalnego i ambulatoryjnego, lecznictwa uzdrowiskowego, kolejek oczekujących, realizacji wniosków ortopedycznych.

Dr Adam Kozierkiewicz, ekspert do spraw systemów ochrony zdrowia, przypuszcza, że ze względu na skalę przedsięwzięcia w bazie pojawi się sporo błędów. Ich liczba będzie systematycznie malała, gdy pacjenci, po uzyskaniu dostępu do swoich danych, zaczną wyłapywać i zgłaszać pomyłki.

Największym zagrożeniem dla ZIP nie są jednak pomyłki i błędne dane (z czasem można je wyeliminować), ale zbyt mała liczba użytkowników. System ma nie tylko zapewniać realizację (od 1 lipca via internet) ustawowego prawa do informacji o udzielonych świadczeniach oraz kwocie środków finansowych wydatkowanych na ich sfinansowanie. Ma też służyć jako narzędzie kontroli placówek, w których dochodzi do nadużyć podczas rozliczeń z NFZ.

- Bardzo ważny element funkcjonowania ZIP to możliwość weryfikacji wykonanych świadczeń. Nie muszę podkreślać, jak niebagatelna to sprawa w aspekcie funkcji kontrolnych systemu opieki zdrowotnej finansowanego ze środków publicznych - podkreślił w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl  Andrzej Troszyński.

Żeby ZIP spełnił tę kontrolną rolę (żeby nie stał się kolejnym e-gadżetem), trzeba przekonać ubezpieczonych, by z niego korzystali. A warto pamiętać, że Polska w powszechności dostępu do internetu jest mocno zapóźniona - znajduje się w grupie takich państw UE, jak Bułgaria i Rumunia.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE