Pielęgniarki z Brzegu dostały podwyżki i zakończyły strajk

Pielęgniarki z Brzeskiego Centrum Medycznego, które od pierwszych dni marca prowadziły strajk okupacyjny, zakończyły protest, po tym jak dostały 100 zł podwyżki do pensji zasadniczej. Zapowiedziały, że do rozmów o dalszych podwyżkach wrócą po wyborze nowego dyrektora szpitala.
Szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Brzeskim Centrum Medycznym (BCM) Bożena Kowalkowska powiedziała w środę PAP, że zawarte porozumienie dotyczące 100 zł podwyżki od 1 kwietnia nie w pełni satysfakcjonuje protestujące, ale po 23 dniach strajku okupacyjnego prowadzonego w szpitalu nastąpiło "zmęczenie materiału".

Zaznaczyła, że podczas rozmów z udziałem mediatora uzgodniono, iż rozmowy z nowym dyrektorem placówki (ma rozpocząć pracę 1 maja) w sprawie dalszych podwyżek odbędą się nie później niż 31 sierpnia.

Pracownice szpitala we wstępnych rozmowach żądały 500 zł podwyżki, potem - 300 zł. Argumentowały, że ich pensje nie wzrosły od sześciu lat. Ich żądania nie zostały zaakceptowane. Dyrekcja proponowała premie motywacyjne w wysokości 10 proc., a potem 50 zł do pensji.

W ramach prowadzonego od początku marca protestu pielęgniarki najpierw odeszły na dwie godziny od łóżek, a potem zaczęły strajk okupacyjny w szpitalu, zmieniając się co 12 godzin. Zorganizowały też manifestację, która przeszła pod starostwo.

Kowalkowska dodała w środę, że z nowym dyrektorem BCM pielęgniarki będą chciały rozmawiać nie tylko o podwyżkach, ale też zmianach w regulaminie płac i np. dodatkach za podnoszenie kwalifikacji.

Starosta brzeski Maciej Stefański w rozmowie z PAP uznał, że jest zadowolony z rozwiązania konfliktu i zawarcia kompromisu. Przekonywał, że choć uważał, iż pielęgniarkom należy się podwyżka, to szpitala "nie stać na tak duży wzrost wynagrodzeń, jakiego początkowo się domagały". Dodał, że na wynegocjowaną podwyżkę w budżecie placówki musi się znaleźć dodatkowe 300 tys. zł. "Zgadzając się na nią trochę +poszliśmy po bandzie+, ale mam nadzieję, że damy radę. Liczę też na plan naprawczy nowego dyrektora" - powiedział Stefański.

"Placówka w tym roku się nie zbilansowała, a starostwo musi dołożyć 250 tys. zł" - mówił Stefański we wcześniejszej rozmowie z PAP.

Brzeskie Centrum Medyczne jest samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej. Według Kowalkowskiej w BCM pracuje 180 pielęgniarek i położnych, a średnia ich pensja to 1,8 tys. zł netto.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE