Plan B: przed wyborami nie chce się przekształcać szpitali...

  • Rynek Zdrowia/ Ryszard Rotaub
  • 04-08-2010
  • drukuj
Czy program "Ratujemy polskie szpitale" jest faktycznie atrakcyjnym dla samorządów terytorialnych? Czy na przekształcenia SPZOZ-ów w spółki prawa handlowego nie patrzy się zbyt doktrynersko?
Plan B: przed wyborami nie chce się przekształcać szpitali...
Gdy prezydent Lech Kaczyński zawetował ustawę o ZOZ-ach (przewidującą m.in. przekształcenia SPZOZ-ów w podmioty prawa handlowego), rząd chciał przeznaczyć na realizację alternatywnego rozwiązania 2,7 mld zł. Zaistniał tzw. plan B i okazało się, że na jego urzeczywistnienie pieniędzy jest o połowę mniej niż wcześniej głoszono. Nie ubyło determinacji dla dzieła reformowania systemu, co nieraz podkreślała Ewa Kopacz.

Nic dziwnego, że raporty z realizacji programu brzmiały i brzmią niczym frontowe meldunki. Ostatni donosił, że wg stanu na 27 maja 2010 r. zainteresowanie udziałem w programie zgłosiło 105 samorządów.

Frontem do pacjenta
Ewa Kopacz w inwokacji do programu oświadczyła: „Celem naszych działań jest poprawa sytuacji polskiego pacjenta, tak by czuł się on rzeczywistym podmiotem naszych działań”.

Pacjent jest najważniejszy – truizm i doktrynalna prawda zarazem. Z drugiej strony w jednym województwie na jednego ubezpieczonego przypada 1650 zł, a w innym już 1, tysiąca. Skąd te różnice skoro pacjent jest najważniejszy. I w domyśle ten z województwa X równy temu z województwa Y?

Janusz Krakowian, wicestarosta częstochowski uważa, że ważniejsze od granic administracyjnych są granice wytyczone przez własność. Utrzymuje, że niepubliczne – niezależnie od tego, czy to są placówki całkowicie prywatne, dzierżawione przez podmioty prywatne, czy też spółki samorządowe – są finansowane gorzej.

– Placówki niepubliczne stanowią już ponad 20 proc. wszystkich. To całkiem sporo w kraju, w którym za prywatyzację szpitali grożono więzieniem. Być może strach wywołany tą groźbą paraliżuje dziś NFZ i w związku z tym zmniejszenie kontraktów w ostatnich dwóch latach bardziej dotknęło placówki niepubliczne niż publiczne – zauważa Krakowian w liście do portalu rynekzdrowia.pl.

Relacje między centralą NFZ a niepublicznymi placówkami nie są obecnie najlepsze. Przedstawiciele Funduszu nie uczestniczą w spotkaniach Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Niepublicznych Szpitali Samorządowych (OSNSS), choć resort zdrowia jest tam reprezentowany, czym manifestuje poparcie dla realizatorów planu B...

Na wschodzie bez zmian
Gdy spojrzeć na mapę niepublicznych placówek, to okazuje się, że najmniej jest ich na wschód od linii Wisły. Historyczny podział i tym razem daje znać o sobie. W Polsce B nie lubią niepublicznej opieki?

– Uwarunkowania historyczne i polityczne spowodowały, że tzw. ściana wschodnia jest negatywnie nastawiona do przekształceń własnościowych szpitali. Niechętne podejście samorządowców pogłębia jeszcze duże zadłużenie tamtejszych szpitali i jego struktura – wyjaśnia Renata Jażdż-Zaleska, prezes OSNSS.

Istota reform samorządowych polegała na przyjęciu założenia, że to teren wie najlepiej, co robić, by ludziom dobrze się żyło. Radni, tak jak pacjenci, dobrze wiedzą, jakie rozwiązanie będzie dla nich najkorzystniejsze. Jeśli w Podlaskiem musieliby wydać 5,9 zł, by dostać od rządu jedną złotówkę na przekształcenia w ochronie zdrowia, to... Trudno się dziwić, że są niezainteresowani tzw. planem B. Z kolei radni z Dolnego Śląska złożyli w Banku Gospodarstwa Krajowego, który ocenia biznesplany, 10 wniosków o dotacje (najwięcej), gdyż za złotówkę z planu B zapłacą najmniej - tylko 1,7 zł (dane liczbowe z Rzeczpospolitej z 20. 07. 2010 r.). To liczą się granice administracyjne, czy też nie?
Ponad limit niezdrowo
Na północno-wschodnim krańcu Polski, w województwie warmińsko-mazurskim, działalność gospodarczą w zakresie usług medycznych prowadzi Mazurskie Centrum Zdrowia ZOZ „Pro-Medica” utworzone przez gminę Ełk...

Oto dwie wypowiedzi prezesa spółki Andrzeja Bujnowskiego z ostatnich miesięcy dla lokalnych mediów:

„Od początku 2010 r. szpital wykonał już ponadlimitowe świadczenia na sumę 200 tys. zł. Nie stać nas na dalsze kredytowanie NFZ. (…) Pacjentom, którzy się do nas zgłaszają, proponujemy leczenie w innych placówkach”.

Na pytanie, dlaczego chorzy muszą czekać w kolejce do specjalisty kardiologa kilka miesięcy, prezes odpowiedział:

„Taki mamy kontrakt, a nadwykonania są bardzo poważne. Za pierwszy kwartał 2010 r. mamy wykonane świadczenia ponad limit na kwotę 800 tys. zł i to tylko w zakresie samego szpitalnictwa. To dla nas krzyk rozpaczy. Robimy, co możemy, szukamy możliwości rozwiązania tej sytuacji, apelujemy do NFZ o podniesienie wysokości kontraktu. Bezskutecznie. Jesteśmy na skraju możliwości finansowych”.

Na brak pieniędzy za nadwykonania skarżą się inne lecznice. Opinie potwierdza prezes OSNSS Renata Jażdż-Zaleska. Jako dyrektor Powiatowego Centrum Zdrowia SA w Kluczborku mówi o otolaryngologii, na którą przyjmowani są pacjenci z innych województw, czego – jej zdaniem – NFZ nie uwzględnia. Tak więc do listy narzekających można dopisać kolejne placówki, niezależnie od tego, jak są usytuowane względem kodeksu handlowego.

Liczą się efekty
Na kłopoty są różne sposoby. Ważne, aby były skuteczne.
Centrum Medyczne w Łańcucie, samorządowa spółka, nie ma pieniędzy na budowę nowego pawilony. Ogłasza, że odda inwestorowi zewnętrznemu stare obiekty i atrakcyjne tereny w zamian za wybudowanie nowego budynku szpitalnego za 50 mln zł. Zgłosiło się 12 chętnych...

Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie musi mieć nową przychodnię. By rozładować kolejki, dyrekcja chce zakupić system informatyczny do zrządzania tzw. ruchem pacjentów. On jednak nie rozwiąże problemu, lecz go złagodzi. Zatem Centrum zamierza powołać fundację, by zbierała pienądze na budowę nowej przychodni...

Cudów nie będzie
– To prawda, że spółki działają sprawniej, ale też mogą popadać w zadłużenie. Mówimy przekształceniom „tak”, ale jednocześnie uważamy, że powinno do nich dochodzić ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie – uważa prezes Danuta Tarka. – Moim zdaniem zapał do przekształceń SPZOZ-ów w spółki minął.

Co zatem dalej z planem B? Samorządy odkładają chwilowo decyzje dotyczące przekształceń szpitali w spółki prawa handlowego, bo zbliżają się wybory. Czy prognoza prezes Tarki jest słuszna? Jeśli myli się, to rząd będzie musiał opracować kolejny plan restrukturyzowania ochrony zdrowia. Czas pokaże, czy będzie realizowany plan B, czy C, a może i D...

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE