Po wypadku leżeć można w domu, nie w szpitalu

  • Rynek Zdrowia/gp24.pl
  • 21-05-2014
  • drukuj
Podopieczna tzw. mieszkania prowadzonego przez placówkę socjalizacyjną "Nasz Dom - Nasza Przyszłość" w Słupsku, po wpadnięciu pod samochód, trafiła na oddział ratunkowy słupskiego szpitala z połamaną miednicą i rozciętym udem.
Lekarz opatrzył ją, ale w takim przypadku nie zakłada się gipsu. Zalecił leki przeciwbólowe, sześć tygodni leżenia, by kości się zrosły, dalszą opiekę w poradni ortopedycznej. Po czym wypisał dziewczynę do domu.
 
W nocy ratownicy zawieźli dziewczynę do mieszkania, gdzie mieszka kilkanaścioro dzieci. Wnieśli ją na wózku do czteroosobowego pokoju, w którym spali inni podopieczni. 

Zdaniem opiekunów dzieci, dziewczyna powinna być hospitalizowana. Jednak zdaniem dyrekcji szpitala, lekarze nie popełnili błędu. W zaleceniu lekarskim nie było hospitalizacji, dziewczyna miała wrócić do domu i leżeć na twardej powierzchni.

- To postępowanie standardowe. Procedury nie przewidują przetrzymania pacjenta z SOR dłużej, kiedy lekarz zaopatrzył go na tyle, że uznał, iż może on iść do domu i tam być dalej leczony. Po prostu zostawiając dziewczynę na SOR, nie mielibyśmy tego jak rozliczyć z NFZ, a do hospitalizacji nie było wskazań - twierdzi na łamach portalu gp24.pl Bernadetta Lewicka, zastępca dyrektora słupskiego szpitala.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do mojej sąsiadki, osoby starej i chorej, która mieszkała tylko z mężem (starszym od niej) przywieziono ze szpitala męża który była całkowicie niesamodzielny (leżał, nie podnosił się, nie chodził). I ZOSTAWILI !!!!

Agata, 2014-05-22 17:56:09 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE