Pozwolili dziecku umrzeć?

  • kuriersuwalski.pl
  • 27-12-2010
  • drukuj
Suwalski szpital znów pod lupą. Tym razem za sprawą śmierci 10-miesięcznej dziewczynki, której przyjęcia na oddział ratunkowy odmówiła lekarka z tej placówki.
Pozwolili dziecku umrzeć?
Matka, która przywiozła cierpiącą na zespół Edwardsa córeczkę, miała usłyszeć od niej, że niemowlę nie zostanie przyjęte, bo w szpitalu są rotawirusy, a dziecko i tak umrze. Dziewczynka trafiła do szpitala w Sejnach, gdzie następnego dnia mimo wysiłków lekarzy, zmarła.

Lekarka, która odmówiła pomocy małej pacjentce nadal pracuje w jednostce. Wewnętrzna kontrola zlecona przez dyrekcję placówki nie wykazała żadnych uchybień. Zastępca dyrektora ds. medycznych, Justyna Matulewicz-Gilewicz, choć sama nie ma zastrzeżeń co do decyzji lekarki, chce, by sprawie przyjrzał się wojewódzki konsultant z zakresu pediatrii. Wniosek o wydanie przez niego opinii ma zostać wysłany lada dzień.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

jak można powiedzieć komuś, że jego najbliższy człowiek - dziecko jest w takim stanie, ze nic mu juz nie pomoze? nie mozna nikogo tak drastycznie pozbawić nadziei

Bibi, 2010-12-29 10:58:08 odpowiedz


Co tam dziecko małe. Bez statusu VIP-a,
To właściwie nic dla Polski. To totalna lipa!
Najlepiej, by szpital skałki okalały,
Wtedy chore dziecię lekarz, zrzucałby ze skały.


Eterno Vagabundo, 2010-12-29 01:11:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE