Pracownicy krakowskiego szpitala protestują ws. płac

Pracownicy Szpitala Specjalistycznego im. dr Józefa Babińskiego w Krakowie rozpoczęli w środę protest, domagając się podwyżki płac. Według dyrekcji ich żądania są nie do udźwignięcia dla szpitala.
Pracownicy krakowskiego szpitala protestują ws. płac
Jak poinformowała Dorota Bert z NSZZ "Solidarność", na budynkach placówki pojawiły się flagi i transparenty informujące o proteście i postulatach załogi. W czwartek ma się odbyć godzinna pikieta; jej uczestnicy spotkają się przed izbą przyjęć, a następnie przemaszerują przed budynek administracyjny.

Jeśli te formy protestu nie przyniosą skutku, ma nastąpić jego zaostrzenie, ze strajkiem okupacyjnym włącznie. Pracownicy szpitala podkreślają, że będą się starać, aby ich protest był jak najmniej uciążliwy dla pacjentów.

"Nadal nie ma porozumienia z dyrekcją placówki" - zaznaczyła Bert. Według niej w poniedziałek odbyło się spotkanie obu stron, ale protestujący odrzucili propozycje podwyżek płac przedstawione przez dyrekcję.

"Pani dyrektor zaproponowała podwyżki po 100 i 150 zł i to tylko dla niektórych pracowników. Odebraliśmy to jako wysoce niewystarczające i dzielące załogę szpitala na lepszych i gorszych pracowników" - zaznaczyła przedstawicielka związku.

Od lipca tego roku w krakowskim szpitalu trwają dwa spory zbiorowe: jeden wszczęły Związek Pielęgniarek, Związek Pracowników i Solidarność, drugi spór prowadzą Związek Lekarzy i Związek Psychologów. W niedawnym referendum ponad 65 proc. załogi placówki opowiedziało się za przeprowadzeniem strajku.

Związkowcy podkreślają, że od czterech lat w szpitalu nie było żadnych podwyżek wynagrodzenia, wszystkie dotychczasowe spotkania oraz pisma w tej sprawie kierowane do dyrekcji szpitala przez związki i pracowników nie przyniosły rezultatu.

NSZZ "Solidarność", Związek Zawodowy Pielęgniarek i Pielęgniarzy oraz Związek Zawodowy Pracowników żądają podwyżki wynagrodzenia zasadniczego o 150 zł od stycznia do czerwca 2011 i kolejne 150 od lipca (początkowo żądano 800 zł). Propozycje dyrekcji to 137 zł dla pielęgniarek i 100 zł dla pracowników zarabiających poniżej 2 tys. zł wypłacane w formie dodatku. Odrębne żądania płacowe ma Związek Lekarzy i Związek Psychologów.

Protestujący przypominają, że najniższe wynagrodzenie zasadnicze w szpitalu wynosi 1,3 tys. zł brutto, a ponad 200 pracowników ma podstawę wynagrodzenia zasadniczego w przedziale 1,3 tys. - 1,5 tys. zł brutto.

W ostatnich latach związki zawodowe wystosowały też trzy wota nieufności wobec dyrektor szpitala Marzeny Grochowskiej - w 2009, 2010, 2011 r.

Przedstawiciel dyrekcji placówki Robert Szafraniec mówił PAP pod koniec kwietnia, że żądania płacowe są nie do udźwignięcia dla szpitala. Według niego rozbieżności są na tyle duże, że pomimo wielokrotnych negocjacji i mediacji z udziałem przedstawiciela Ministerstwa Pracy nie udało się osiągnąć porozumienia.

Szpital im. Babińskiego jest jedną z największych placówek psychiatrycznych w kraju, istnieje ponad 90 lat, jego organem założycielskim jest Województwo Małopolskie. Placówka zatrudnia ponad 1 tys. pracowników i leczy stacjonarnie ponad 800 pacjentów, oprócz tego udziela pomocy w trybie dziennym i ambulatoryjnym.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE