Prezydent przeciwko służbie zdrowia jedynie dla bogatych

Konieczny jest wzrost publicznych nakładów na służbę zdrowia - ocenił prezydent Lech Kaczyński podczas debaty "Dwa lata po białym szczycie", która odbywa się w Belwederze.

W dyskusji podsumowującej ostatnie dwa lata funkcjonowania systemu ochrony zdrowia uczestniczą m.in. minister zdrowia Ewa Kopacz, szef doradców premiera Michał Boni, szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak, wiceminister zdrowia Jakub Szulc, przedstawiciele związków i samorządów zawodowych oraz pracodawców i pacjentów.

Prezydent podkreślił, że wzrost nakładów na ochronę zdrowia powinien nastąpić w najbliższych latach. Procent PKB przeznaczany dziś w Polsce na ochronę zdrowia jest zbyt niski, a od zwiększenia nakładów nie zwalnia wzrost długu publicznego - dodał.

Zwracając się do premiera prezydent powiedział, że nie jest "głuchy" na sprawy reformy, ale jest przeciwny próbie tworzenia służby zdrowia jedynie dla bogatych. - Nie jest tak, że stan majątkowy powinien wpływać na możliwości leczenia - powiedział L. Kaczyński.

Wśród najważniejszych problemów w służbie zdrowia prezydent wymienił m.in. płace pracowników medycznych oraz kwestię zbyt małej liczby szpitalnych łóżek. Według niego należy też określić zakres świadczeń gwarantowanych przez państwo, który - jak mówił prezydent - powinien być szeroki.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE