Problem z ubezpieczeniem wzajemnym szpitali

Nikt nie zgłosił się do konkursu na opracowanie dokumentacji towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych, które chcą powołać władze woj. podlaskiego i 30 placówek służby zdrowia - poinformował we wtorek rzecznik marszałka województwa Jan Kwasowski.
Problem z ubezpieczeniem wzajemnym szpitali

Idea powołania takiego towarzystwa w Podlaskiem została ogłoszona na początku 2012 r. Pomysł na powołanie towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych pojawił się w Podlaskiem po wejściu od stycznia w życie nowych przepisów, na mocy których przy urzędach wojewódzkich zaczęły działać wojewódzkie komisje do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych.

Czytaj też: Mają sposób na niższe ubezpieczenia lecznic 

Szpitale muszą się dodatkowo ubezpieczyć na wypadek, gdy komisja uzna roszczenia danego pacjenta i przyzna mu odszkodowanie. Nie wystarczy, że szpital ma wykupione ubezpieczenie OC, bo z niego nie może skorzystać, by uregulować roszczenie przyznane przez komisję.

Towarzystwo ma być alternatywą dla firm ubezpieczeniowych, które chcą od szpitali wysokich składek, na których płacenie placówek medycznych nie stać.

Towarzystwo ma zostać powołane na potrzeby związane z prawdopodobieństwem wystąpienia zdarzeń medycznych w szpitalach w regionie. Ubezpieczenie szpitali od zdarzeń medycznych miało być obowiązkowe od 1 lipca 2012 r., jednak zgodnie z przyjętą w połowie czerwca nowelizacją ustawy o działalności leczniczej zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2014 r. Szpitale w Podlaskiem podkreślały, że nie stać ich na płacenie składek, których domagają się ubezpieczyciele.

Właśnie minął termin na składanie ofert w konkursie na dokumentację tego towarzystwa i wszystkie czynności związane z jego założeniem, jednak nie było chętnych - poinformował we wtorek rzecznik marszałka województwa podlaskiego Jan Kwasowski.

Zaznaczył, że zarząd województwa zdecyduje teraz, co dalej z pomysłem. Jeszcze nie wiadomo, kiedy będą podjęte decyzje w tej sprawie. Przedtem będzie przeprowadzona analiza, dlaczego nikt nie zgłosił się do konkursu, czy np. dlatego, że to trudny i mało rozpoznany temat i brakuje w regionie takich doświadczeń, czy też były inne powody.

W konkursie trzeba było m.in. przeanalizować opłacalność działalności takiego towarzystwa, określić źródła finansowania, oszacować składkę i świadczenia, oszacować liczbę zawieranych umów, wartości sum ubezpieczeniowych, przygotować projekt statutu towarzystwa, całą dokumentację finansową potrzebną do zarejestrowania towarzystwa w Komisji Nadzoru Finansowego.

Jak informowali wiosną 2012 przedstawiciele samorządowych władz województwa podlaskiego, towarzystwo miałoby powstać na początku 2013 r. Odpowiedzialny za służbę zdrowia w zarządzie województwa Cezary Cieślukowski mówił wtedy, że o tym, czy towarzystwo powstanie, zdecyduje analiza ekonomiczna przedsięwzięcia.

Chęć do przystąpienia do towarzystwa wyraziły wszystkie szpitale samorządowe i powiatowe w regionie. Towarzystwo miałoby mieć charakter zamknięty, a składka płacona przez szpitale byłaby mniejsza niż ta, którą oferuje np. PZU. Składką zarządzałoby towarzystwo.

Dyrektorzy wielu szpitali w regionie podkreślali, że suma, jakiej żąda od nich za dodatkowe ubezpieczenie od zdarzeń medycznych jedna zainteresowana firma - PZU - wynoszą po kilkaset tysięcy złotych rocznie, a szpitale nie mają takich pieniędzy.

Wskazywali też, że inne firmy ubezpieczeniowe poza PZU nie są tym zainteresowane. Towarzystwo ubezpieczeń wzajemnych ma być konkurencją, alternatywą dla PZU.

Czytaj też: Szpitale będą się wzajemnie ubezpieczać?

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE