Problem z zakupem leków szpitalnych

Pierwsze procedury przetargowe prowadzone w tym roku pokazały, że ograniczenie w postaci zakupu leków w cenie lub poniżej limitu zmusiło placówki do unieważniania przetargów.
Problem z zakupem leków szpitalnych
Oferenci nie byli skłonni do obniżania cen swoich produktów do wysokości, po której szpital mógł je kupić. Zdaniem Marka Balickiego, byłego ministra zdrowia, dyrektora Szpitala Wolskiego w Warszawie (zabierz głos/oceń prezydenta), komunikat resortu zdrowia dotyczący kupowania leków przez szpitale w dużej mierze rozwiązał ten problem.

Ma on związek z grupowaniem leków. W jednej grupie mogą znaleźć się specyfiki o rożnych substancjach czynnych, o ile mają podobne działanie terapeutyczne, zbliżony mechanizm działania i takie same wskazania. Najtańszy z leków wyznacza limit. W odróżnieniu jednak od sprzedaży aptecznej, gdzie pacjent ma możliwość nabycia droższego leku, pokrywając różnicę w cenie z własnej kieszeni, szpitale i ich pacjenci są takiej możliwości pozbawieni.

Zgodnie z art. 9 ust. 2 ustawy refundacyjnej, szpital nie może nabyć leku po cenie wyższej niż cena leku stanowiącego podstawę limitu. Pewnym złagodzeniem stanowiska była interpretacja Ministerstwa Zdrowia umożliwiająca odejście od limitu, jeśli lek będący przedmiotem zakupu posiada inną substancję czynną niż lek stanowiący podstawę limitu lub gdy limit jest ustalony na wyższej dawce leku.

Marek Balicki, który już dwukrotnie w tym roku unieważniał przetargi (szpital nie mógł kupić leków po cenach zaproponowanych przez dostawców) jest zadowolony z tego rozwiązania. Jego zdaniem, znosi ono limity.

Stowarzyszenie Menedżerów Opieki Zdrowotnej STOMOZ wyraża natomiast chęć spotkania z wiceministrem zdrowia Markiem Haberem, podczas którego dyrektorzy szpitali będą mieli szansę na omówienie problemu. Komunikat resortu jest ważny, ale – jak się okazuje – nie rozwiewa wszystkich wątpliwości.

Farmaceuci szpitalni zauważają jeszcze jeden problem związany z przepisami ustawy refundacyjnej. Art. 9 nakłada na lecznice wymóg kupowania leku z uwzględnieniem liczby określonej dawki dobowej specyfiku. Wyliczane przez farmaceutów stawki, po których szpital może kupić lek, mogą się różnić od cen kalkulowanych przez hurtownika, co wynika ze skomplikowanej procedury liczenia.

Z punktu widzenia farmaceutów szpitalnych, ustawa refundacyjna w kilku miejscach nie jest jasna. Dlatego Naczelna Rada Aptekarska zwróciła się z wątpliwościami do resortu zdrowia z prośbą o wyjaśnienie pewnych kwestii.

Więcej na ten temat tutaj. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.