Prokuratura sprawdzi prywatyzację uzdrowiska

Samorządy gminy Konstancin-Jeziorna oraz powiatu piaseczyńskiego uznały, że wycena udziałów prywatyzowanej obecnie spółki Uzdrowisko Konstancin-Zdrój mogła zostać zaniżona przez ministerstwo.
Prokuratura sprawdzi prywatyzację uzdrowiska

O możliwości popełnienia przestępstwa powiadomiono prokuraturę. Natomiast ministerstwo uspokaja i wyjaśnia, że wartość udziałów nie oznacza rynkowej ceny spółki, za którą zostanie sprzedana.

Starostwo powiatowe, opierając się na własnej wycenie majątku spółki uzdrowiskowej, która jest sporządzana na potrzeby opłat za użytkowanie wieczyste nieruchomości, uznało, że grunty wraz z budynkami mogą być warte nawet 100 lub 150 mln złotych. Dlatego też samorządowców zaniepokoiła treść zaproszenia do negocjacji dla potencjalnych kupców, w której wartość 95 proc. udziałów wyceniono na zaledwie 8,3 mln złotych.

Z troski o los uzdrowiska samorządy Konstancina-Jeziorny oraz powiatu piaseczyńskiego, które od początku są przeciwne prywatyzacji, zawiadomiły prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przy wycenie. Zarówno władze gminy, jak i powiatu obawiają się, że wybrany przez ministerstwo tryb prywatyzacji oraz niewielka cena będą sprzyjały sprzedaży spółki deweloperom, którzy zabudują serce Konstancina i zniszczą uzdrowisko.

Na alarm biją również lokalne stowarzyszenia, a wśród nich Towarzystwo Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina-Jeziorny, które we wtorek, 13 września wspólnie z samorządowcami zorganizowało konferencję prasową, by zaapelować do ministerstwa o zaniechanie prywatyzacji lub gwarancje zachowania i rozwijania funkcji leczniczej.

Ministerstwo Skarbu Państwa uspokaja zarówno mieszkańców Konstancina, jak i władze samorządowe, wyjaśniając procedurę prywatyzacyjną.

„Spekulacje prasowe odnośnie wyceny spółki Uzdrowisko Konstancin Sp. z o.o. wynikają z niezrozumienia pojęć ekonomicznych i błędnego utożsamiania dwóch różnych wartości: nominalnej i rynkowej” – wyjaśnia Maciej Wewiór, rzecznik prasowy Ministerstwa Skarbu Państwa.

„Wartość nominalna udziałów Uzdrowiska Konstancin Sp. z o.o. nie oznacza ich faktycznej wartości rynkowej. W trybie negocjacji podjętych na podstawie publicznego zaproszenia, w jakim prywatyzowane jest uzdrowisko, nie ma podanej ani ceny wywoławczej, ani wyceny spółki, która jest dokumentem zastrzeżonym i stanowi podstawę negocjacji. Podanie wyceny za oferowany przez Skarb Państwa pakiet akcji do publicznej wiadomości osłabiłoby naszą pozycję negocjacyjną. W zaproszeniu podano wartość nominalną udziałów spółki: 500 zł za jeden udział. Wartość nominalna jest to zapis na udziale i nie oznacza wartości rynkowej udziałów, to nie są tożsame wartości.” – podkreśla rzecznik.

To jednak nie do końca przekonuje samorządy i mieszkańców, którzy nie wykluczają skierowania sprawy do sądu.

Tymczasem prywatyzacja uzdrowiska wkroczyła w kolejny etap. Po analizie wszystkich zgłoszonych nabywców minister zdecydował, że do dalszych negocjacji zostaną dopuszczone trzy podmioty – Nałęczowskie Towarzystwo Inwestycyjne S.A. z siedzibą Nałęczowie, Ordynat Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie oraz Fundacja POLSAT także z siedzibą w Warszawie.

Inni inwestorzy zostali odprawieni z kwitkiem. Do 14 października trzy wybrane firmy mają złożyć w ministerstwie propozycje warunków umowy zakupu udziałów spółki. Ministerstwo mimo obaw mieszkańców i władz samorządowych podkreśla, że obok ceny głównymi kryteriami przy wyborze nabywcy będą również rozwój bazy uzdrowiska oraz zachowanie jego funkcji leczniczych.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jesli wladze samorzadowe tak sie martwia o wartosc uzdrowiska, to czemu same go nie kupia ? Typowe psy ogrodnika.

autoidea, 2011-09-14 17:31:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE