Prywatyzacji szpitali będzie więcej

W kwietniu br. powiat kwidzyński ogłosił przetarg na sprzedaż około 80 proc. udziałów w szpitalnej spółce. Przeciw decyzji samorządu wystąpiła grupa, na której czele stoi były dyrektor lecznicy.
Prywatyzacji szpitali będzie więcej
Niektórzy eksperci uważają jednak, że takich prywatyzacji wkrótce będzie więcej. Na czele grupy, zbierającej podpisy pod wnioskiem o referendum, w którym mieszkańcy powiatu kwidzyńskiego wypowiedzieliby się ws. prywatyzacji miejscowego szpitala, stoi dr Wojciech Kowalczyk. W latach 2003-09 pełnił funkcję prezesa spółki NZOZ Zdrowie Sp. z o.o. i dyrektora Szpitala Powiatowego w Kwidzynie.

Szpital jako jeden z pierwszych w kraju został przekształcony w spółkę w 2001 roku, jednak mimo restrukturyzacji już w 2003 roku stał na krawędzi bankructwa.

W 2009 r. samorząd zdecydował się na zmianę menedżera, natomiast w kwietniu br. zdecydował o sprzedaży 80 proc. udziałów w szpitalu. Władze powiatu chcą znaleźć inwestora, bo szpital znów wpada w finansowe tarapaty.

– Samorząd przez sprzedaż udziałów chce pozbyć się kłopotu – mówi Kowalczyk. Jak tłumaczy, kwidzyński szpital musi zostać dostosowany do wymogów ministerstwa. Samorząd m. in. z tego powodu chce znaleźć inwestora zewnętrznego. Jednak – jak uważa były dyrektor – taki inwestor nie wyciągnie pieniędzy na modernizację placówki z własnej kieszeni, tylko ze szpitala.Jego zdaniem sprzedaż nie powinna pozbawić samorządu kontrolnego pakietu udziałów.

– To właśnie pytanie, które chcemy zadać w referendum: „Czy jesteś za utratą kontroli samorządu nad szpitalem, przez sprzedaż udziałów powyżej 51 proc.?” – tłumaczy. Starosta kwidzyński Jerzy Godzik przekonuje, że kontrola władz samorządowych nad szpitalem jest iluzoryczna nawet w przypadku posiadania 100 proc. udziałów. Jego zdaniem taką samą kontrolę powiat będzie miał posiadając 20 proc. udziałów.

– Po prostu samorządy nie są przygotowane do prowadzenia szpitali. Nie mają specjalistycznej kadry, która byłaby w stanie wszystkie procedury medyczne kontrolować – tłumaczy Godzik. Według niego niezależnie od tego, kto będzie właścicielem udziałów, procedury nadzoru medycznego będą działały, ponieważ gwarantem publicznej kontroli nad działaniem szpitala jest m.in. NFZ.

Starosta informuje nas, że powiat, zachowując około 20 proc. udziałów, zostawia sobie możliwość podstawowej kontroli nad szpitalem.Marek Wójcik, ekspert ds. zdrowia Związku Powiatów Polskich, tłumaczy, że nie należy traktować zmiany struktury własnościowej placówki jako zjawiska negatywnego – raczej jako rzecz zupełnie naturalną.

– Kto powiedział, że z kontrolą publiczną jest lepiej? O pracy szpitala nie decyduje struktura własnościowa tylko jakość zarządzania – przekonuje Wójcik. Jednocześnie zapowiada, że podobne rozwiązania będą wkrótce proponowały powiaty w kilkunastu lokalizacjach w całej Polsce.

Więcej na ten temat tutaj. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Czy to jest w ogóle możliwe? Przecież to jest takie trudne.Dotknie to wielu ludzi...

Obywatel M., 2012-05-07 11:42:34 odpowiedz

wszystko na to wskazuje, że prywatyzacji bedzie wiecej...

Koralgol, 2012-05-07 11:37:42 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE