Przeciwni megafuzji wojewódzkich szpitali

  • Rynek Zdrowia (Ryszard Rotaub)
  • 10-08-2011
  • drukuj
Pracownicy Wojewódzkiego Ośrodka Lecznictwa Psychiatrycznego w Toruniu do niedzieli (7 sierpnia) zebrali na ulicach tego miasta kilka tysięcy podpisów pod protestem przeciw włączeniu ich lecznicy w struktury Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.
Przeciwni megafuzji wojewódzkich szpitali

To kolejny etap w kampanii przeciwko planowanej megafuzji toruńskich placówek ochrony zdrowia.

Przypomnijmy, że do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, oprócz Wojewódzkiego Ośrodka Lecznictwa Psychiatrycznego (WOLP), mają być włączone także: Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Wojewódzki Szpital Obserwacyjno-Zakaźny.

Ponieważ konsolidacja marszałkowskich placówek zbiegła się z kampanią wyborczą do parlamentu, Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego (sprawdź jego notowania/zabierz głos), wydał specjalne oświadczenie.

Marszałek apeluje do polityków, że „jeśli chcą być zorientowani i wesprzeć rozwój toruńskiej służby zdrowia, to serdecznie zapraszam do urzędu na spotkanie. Zobowiązujemy się wyjaśnić wszystkie kwestie i odpowiedzieć na wszystkie pytania. To zdecydowanie lepsze rozwiązanie jak wprowadzanie opinii publicznej w błąd co do naszych planów” - można przeczytać na stronie internetowej Urzędu Marszałkowskiego.

Nie dbała o wizerunek właściciela
Tymczasem w poniedziałek (8 sierpnia) sekretarz województwa Marek Smoczyk poinformował na konferencji prasowej o motywach decyzji w sprawie odwołania ze stanowiska Ewy Skoniecznej, dyrektor WOLP. Nie należała ona do zwolenników fuzji i w rozmowie z nami wskazywała, że plany zarządu województwa co do Ośrodka były zupełnie inne:

- Nasza lecznica miała się stać centrum zdrowia psychicznego, samodzielną placówką. Mamy wszystko co trzeba, szpital potrzebuje tylko modernizacji - mówiła nam Ewa Skonieczna, nie kryjąc zaskoczenia pomysłem fuzji.

Marek Smoczyk przyznał na konferencji, że w kontekście gorącej dyskusji o łączeniu placówek ochrony zdrowia zaufanie organu założycielskiego do kierowników jednostek ma niebagatelne znaczenie. Ale zaznaczył jednocześnie, że powody dymisji są inne. Według niego grupa pracowników WOLP utrzymuje, że w ośrodku doszło do mobbingu, a ponadto pojawiły się informacje o naruszaniu praw pacjentów. Szczegółów jednak nie ujawnił.

Ostateczna decyzja o odwołaniu Ewy Skoniecznej zapadnie po konsultacjach z radą społeczną WOLP. Jej przewodniczącym jest... Marek Smoczyk.

- Do tej pory nie przedstawiono mi żadnych zarzutów. Domyślam się, że chodzi o petycję, pod którą podpisy pacjentów i ich rodzin zbierali nasi związkowcy. Trudno jednak mówić o łamaniu praw pacjenta, gdyż akcję zainicjowali sami pacjenci i łamaniem ich praw byłby zakaz jej prowadzenia - powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl Skonieczna, która wystąpienie Marka Smoczyka nazwała aroganckim i niemerytorycznym. Jej zdaniem poszło o co innego.

- Jest uchwała zarządu województwa w sprawie mojego odwołania z dnia 5 sierpnia, którą pokazała mi jedna z dziennikarek. Zawiera ona inne uzasadnienie niż to przedstawione opinii publicznej o mobbingu i łamaniu praw pacjenta. Mowa w nim m.in. o tym, że nie wpłynęłam na pracowników, aby kształtowali pozytywny wizerunek organu założycielskiego – mówi odwołana dyrektor.

W opinii ekspertów
Merytoryczne różnice w rozumieniu zadań i roli WOLP wynikają z różnej interpretacji zapisów Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. Odpowiedzialny za ochronę zdrowia wicemarszałek Edward Hartwich przyznał w rozmowie z nami, że dokument nie jest do końca precyzyjny.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE